Czytasz dzięki

Zamiast rosnąć, stopy będą spadać

opublikowano: 18-06-2019, 22:00

Cykl podwyższania stóp procentowych na świecie właściwie się nie rozpoczął, a już się zakończył

Utrzymujące się ryzyko ciąży na wynikach eksportu i w szczególności na produkcji przemysłowej. W przypadku braku poprawy, co zagroziłoby powrotowi inflacji do naszego celu, potrzebna będzie kolejna stymulacja gospodarki — przyznał niespodziewanie Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego. Tym samym wyraził gotowość do wprowadzenia jeszcze bardziej ujemnych niż obecnie stóp procentowych i poluzowania polityki pieniężnej poprzez program skupu aktywów, ochrzczony już QE2. Jak podkreślił Mario Draghi, który jesienią żegna się z fotelem szefa banku, cel inflacyjny jest symetryczny, co oznacza, że po latach utrzymywania się wskaźnika wyraźnie poniżej 2 proc., EBC chciałby widzieć inflację powyżej celu (formalnie jest on określony jako „blisko, ale poniżej 2 proc.”).

Jerome Powell, szef Fedu, znalazł się pod presją, bo wczoraj niespodziewanie
o poluzowaniu polityki pieniężnej wspomniał Mario Draghi, szef EBC
Zobacz więcej

CZAS DECYZJI:

Jerome Powell, szef Fedu, znalazł się pod presją, bo wczoraj niespodziewanie o poluzowaniu polityki pieniężnej wspomniał Mario Draghi, szef EBC Fot. Bloomberg

— Takie komentarze ze strony Mario Draghiego były naprawdę sporym zaskoczeniem dla rynków, biorąc pod uwagę jego poprzednie wystąpienie po decyzji o wysokości stóp procentowych w tym miesiącu. Wtedy Mario Draghi brzmiał bardzo neutralnie, a niektórzy doszukiwali się wyraźnego optymizmu w jego wypowiedzi. Teraz szef EBC kompletnie zmienia stronę, co daje inwestorom powody do nacisków również na Rezerwę Federalną. Rynek od dawna zaczął oczekiwać gołębiego zwrotu ze strony Fed. Obecnie oczekuje się, że Jerome Powell i prognozy pokażą sygnał potencjalnej obniżki już w lipcu — komentuje Michał Stajniak, analityk XTB.

Na reakcję rynków nie trzeba było długo czekać. Spadła rentowność obligacji (w tym francuskich do zera), w górę poszły ceny akcji na europejskich parkietach, a euro osłabło względem dolara. Do furii doprowadziło to… Donalda Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych.

— Mario Draghi właśnie ogłosił możliwość kolejnych działań stymulacyjnych, co natychmiast przełożyło się na spadek kursu euro względem dolara. Dzięki temu firmy europejskie mogą łatwiej konkurować z firmami amerykańskimi. To niesprawiedliwe, ale takie działania prowadzone są od lat — napisał na Twitterze Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, który rozpętał wojnę handlową z Chinamii zapewne nie odpuści także Europie. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że spora część rynku oczekuje po amerykańskim Fedzie poluzowania polityki monetarnej. Jeszcze na początku tego roku Goldman Sachs i JP Morgan prognozowały aż cztery podwyżki stóp procentowych za oceanem w 2019 r., ale sytuacja diametralnie się zmieniła. Zaledwie pół roku po tym, jak Fed podniósł stopę funduszy federalnych do 2,5 proc., rynek jest przekonany, że konieczne jest obniżenie stóp. Niektórzy jego uczestnicy uważają, że to potrzeba pilna, a traderzy wyceniają prawdopodobieństwo cięcia już na dzisiejszym posiedzeniu na około 20 proc. Prawdopodobieństwo obniżki w lipcu to aż 82 proc., a we wrześniu cięcie jest niemal pewne.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— W ostatnich miesiącach rzeczywiście mamy do czynienia ze zwrotem oczekiwań dotyczących kierunku polityki pieniężnej na świecie. O ile jeszcze w 2018 r. niektóre banki centralne podnosiły stopy procentowe, kierując się solidnymi wynikami gospodarczymi i stopniowo przyspieszającą inflacją, to obecnie coraz więcej banków decyduje się na obniżkę kosztu pieniądza bądź złagodzenie narracji. Spektakularnym przykładem jest amerykańska Rezerwa Federalna, która w 2018 r. kilkukrotnie podnosiła stopy procentowe i jeszcze w grudniu prognozowała kolejne podwyżki kosztu pieniądza na ten rok. Obecnie natomiast Fed przyjął „cierpliwą” postawę (która prawdopodobnie stanie się mniej cierpliwa w środę) w kwestii zmian stóp procentowych, a inwestorzy wycenili aż cztery obniżki w perspektywie 18 miesięcy — mówi Mateusz Sutowicz z biura analiz makroekonomicznych Banku Millennium.

Jego zdaniem źródłem zmiany nastawienia banków centralnych jest m.in. niespodziewana jeszcze parę miesięcy temu eskalacja wojen handlowych. Jej efektem jest spowolnienie i tak anemicznego w niektórych rejonach świata tempa wzrostu gospodarczego. To z kolei — w pewnym uproszczeniu — nie pozwala rozpędzić się inflacji, która, jak w przypadku USA czy strefy euro, nie może trwale wybić się powyżej poziomu utożsamianego z celem Fedu czy EBC.

— Nie bez znaczenia, głównie dla sytuacji w Europie, jest kwestia niepewności towarzyszącej brexitowi. Strukturalnie również możemy mówić o pewnych zmianach, jak choćby o globalizacji i związanej z nią międzynarodowej wymianie handlowej, które ograniczają wzrost cen — dodaje Mateusz Sutowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane