Zamieszki w Egipcie, giełda w dół

KZ, Bloomberg, PAP
opublikowano: 20-11-2011, 16:39

EGX30, indeks giełdy w Kairze, spadł o 2,5 proc. do najniższego poziomu od 11 października po kolejnej fali zamieszek w stolicy Egiptu.

Jedna osoba zginęła, a blisko 700 zostało rannych po tym, jak protestujący na kairskim placu Tahir (po arabsku Wyzwolenia) starli się z siłami porządkowymi. Policja użyła gazu łzawiącego i gumowych pocisków.

Obserwatorzy obawiają się, że rząd nie będzie w stanie zapewnić bezpieczeństwa w czasie wyborów parlamentarnych, zaplanowanych na 28 listopada.

Demonstranci żądają szybkiego ustalenia terminu, w jakim tymczasowe władze wojskowe Egiptu ustąpią miejsca rządowi cywilnemu.

Rosnące niezadowolenie społeczne ma za przyczyny powolne tempo reform oraz podejmowane przez wojsko próby zapewnienia sobie uprzywilejowanej pozycji w przyszłym systemie władzy.

"Mamy jedno żądanie: marszałek musi odejść i zostać zastąpiony przez radę cywilną" - powiedział agencji Associated Press uczestnik protestu Ahmed Hani, mając na myśli marszałka Husejna Tantawiego, który za czasów Mubaraka był przez wiele lat ministrem obrony, a obecnie stoi na czele rządzącej Najwyższej Rady Wojskowej.

Wojskowi wielokrotnie powtarzali, że przekażą władzę pochodzącemu z wyborów rządowi cywilnemu, ale do tej pory nie zadeklarowali, kiedy konkretnie to nastąpi. Według jednego z przedstawionych przez wojsko harmonogramów, cywile mieliby zacząć rządzić po wyborach prezydenckich, które odbyłyby się pod koniec przyszłego lub na początku 2013 roku. Protestujący chcą natomiast, by transfer władzy nastąpił zaraz po zakończeniu wyborów parlamentarnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ, Bloomberg, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu