Zapasy mogą spadać

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2003-02-27 00:00

Ponownie silne wzrosty zagościły na rynku paliw. W środę przed południem ropa zdrożała o 1,5 proc. Na londyńskiej giełdzie baryłka ropy brent z Morza Północnego w dostawach na kwiecień kosztowała 32,79 USD. Ropa w transakcjach elektronicznych w Nowym Jorku zdrożała o 0,9 proc., do 36,40 USD za baryłkę.

Tym razem tak silne wzrosty to efekt spekulacji dotyczących spadku zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. Niektórzy analitycy spodziewają się, że rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły o 2,7 proc., czyli 2- 2,8 mln baryłek, do poziomu 103,6 mln baryłek. Jednak specjaliści różnią się znacząco w ocenie stanu zapasów ropy w USA. Część z nich spodziewa się ich spadku o 2 mln baryłek. Niektórzy oczekują zaś wzrostu rezerw tego surowca o 4,5 mln baryłek. Przy sporządzaniu prognozy warto wziąć pod uwagę to, że w połowie lutego zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 3,1 mln baryłek, do 272,9 mln baryłek.