Czytasz dzięki

Zaprojektuj się sam

opublikowano: 25-06-2020, 22:00

Testuj różne warianty swojej kariery, aż znajdziesz taki, który da ci spełnienie — mówi Maja Gojtowska, ekspert ds. HR, budowy wizerunku i komunikacji.

Pandemia pokazała, że rzeczywistość jest nieprzewidywalna. Jak mimo rozchwiania gospodarki planować karierę?

Studia mają dawać nie tyle wiedzę, ile doświadczenie, kontakty i orientację w tym, co chcemy w życiu robić, a co nam kompletnie nie leży — mówi Maja Gojtowska, ekspert ds. HR, budowy wizerunku i komunikacji.
Zobacz więcej

Ważny czas.

Studia mają dawać nie tyle wiedzę, ile doświadczenie, kontakty i orientację w tym, co chcemy w życiu robić, a co nam kompletnie nie leży — mówi Maja Gojtowska, ekspert ds. HR, budowy wizerunku i komunikacji. Fot. Marek Wiśniewski

Nieprzewidywalność to nie sprawa ostatnich kilku miesięcy. Od dawna opisujemy świat za pomocą akronimu VUCA, pochodzącego od angielskich słów oznaczających zmienność, niepewność, złożoność i niejednoznaczność. Według badań statystyczny młody człowiek w ciągu swojego życia zmieni profesję od siedmiu do dziesięciu razy. Planując karierę, trzeba wziąć to pod uwagę. Wówczas żaden zawodowy zwrot, nawet bardzo daleki od wyuczonego fachu, nie będzie dla nas zaskoczeniem.

Wybór ścieżki życiowej chyba nigdy nie był tak trudny jak dzisiaj?

Bez przesady. Młodzi są w bardzo dobrej sytuacji. Jak żadne inne pokolenie mają dostęp do zupełnie darmowej wiedzy. Mogą korzystać z e-learningu i edukacyjnych kanałów na YouTubie. Harvard, Yale i inne uniwersytety z Ligi Bluszczowej oferują ogromną liczbę bezpłatnych kursów i szkoleń, dzięki którym każdy licealista lub student może wgryźć się w różne dziedziny nauki, biznesu, technologii i na tej podstawie zdecydować, w co zainwestuje swoją energię, zdolności i czas.

Jeśli ktoś nie jest zadowolony z wybranego kierunku, czy powinien go zmienić?

To zależy od poziomu unieszczęśliwienia danej osoby. Znam ludzi, którzy stwierdzają, że polonistyka, na której się znaleźli, nie jest wprawdzie strzałem w dziesiątkę, ale pozwala im rozwijać się na innych polach. Dlatego nie widzą sensu przenoszenia się na marketing bądź etnografię. Gdy jednak przypadkowe lub niechciane studia obciążają tak bardzo, że człowiek nie ma czasu na nic poza nauką, lepiej z nich zrezygnować.

Nie samą nauką żyje student?

Czasem słyszę od absolwentów: „Pracodawca oczekuje ode mnie doświadczenia, a ja dopiero zrobiłem dyplom”. No właśnie — czasy się zmieniły i dziś studia to okres wytężonej aktywności. Mam na myśli staże i praktyki, ale także działalność w organizacjach studenckich, fundacjach i innych instytucjach, które umożliwiają rozwijanie kompetencji społecznych.

Co decyduje o tzw. zatrudnialności?

Mieć fach w ręku — to jest i zawsze będzie ważne. Istotniejsze są jednak wspomniane kompetencje społeczne związane z inteligencją emocjonalną, komunikacją, przekazywaniem i przyjmowaniem informacji zwrotnej. Tych rzeczy nie nauczymy się w szkole.

Od czego są więc godzina wychowawcza, język polski i przedsiębiorczość? Zawsze myślałem, że to na tych zajęciach nastolatek się dowie, jak napisać CV lub co o sobie powiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej.

Upadek polskiej edukacji obserwuję od lat (śmiech). Nasza szkoła jest archaiczna. Przekazuje wiedzę książkową, encyklopedyczną, zamiast pokazywać uczniom, jak radzić sobie w dorosłym życiu. Stąd taki nacisk kładę na doświadczenie zdobywane w różnych organizacjach oraz na samokształcenie oferowane m.in. przez platformy amerykańskich uczelni — studenci mogą się dziś uczyć od absolutnie najlepszych bez wychodzenia z akademika.

bc64433c-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Lockdown przyspieszył digitalizację firm. Czy wraz z nią nie pojawi się cyfrowe bezrobocie, polegające na tym, że technologie zastąpią ludzi?

Szeroko rozumiana informatyka i programowanie, ale także inżynieria, automatyka, robotyka i produkcja — w tych sektorach w najbliższych latach z pewnością nie zabraknie pracy i możliwości rozwoju. A czy jest przyszłość poza IT? Owszem. Nawet w obecnym trudnym czasie dużo rekrutacji dotyczy sprzedaży i obsługi klienta. To znak, że z jednej strony biznes staje się stechnicyzowany, a z drugiej ciągle jeszcze potrzebuje człowieka, jego inteligencji, wyczucia, empatii.

Czyli to, co od kilku lat robi Japonia — wygaszanie kierunków humanistycznych — niekoniecznie służy gospodarce?

Po pierwsze technologie potrzebują humanistów. Przykładem jest big data — potężne algorytmy przeczesują miliardy danych, by znaleźć istotne zależności i powiązania między nimi. Ale ostatecznie do akcji wkracza armia psychologów, socjologów, filozofów i antropologów kultury, którzy wypluwane przez komputer informacje zamieniają w wiedzę zarządczą. Po drugie na studia należy patrzeć jako na czas wchodzenia w dorosłość, pogłębiania zainteresowań i testowania różnych pomysłów na siebie. Z tej perspektywy mniejsze znaczenie ma uzyskany dyplom, chyba że skończyliśmy medycynę lub prawo, ważniejsze jest to, co zdobyliśmy pomiędzy wykładami, egzaminami i pisaniem pracy dyplomowej. Chodzi o praktyczne umiejętności i kontakty zawodowe, ale też o doświadczenia, które pozwalają określić nasze preferencje: czy wolimy pracować z ludźmi, czy z tabelami Excela? Czy jesteśmy urodzonymi liderami tęskniącymi do świateł reflektorów, czy genialnymi analitykami uwielbiającymi cichy wysiłek na zapleczu firmy?

Swojej drogi należy szukać metodą prób i błędów?

Ale róbmy to systemowo, jak projektanci. Czy chodzi o aplikację na smartfon, czy urządzenie do segregacji śmieci, oni tworzą i testują różne prototypy. Co równie ważne — nie zaczynają od wizji produktu, lecz od użytkownika. A określając jego potrzeby, nie pytają „czego chcesz?” tylko „co cię denerwuje?”. To podejście, określane mianem design thinkingu, można z powodzeniem przenieść na swoją pracę zawodową. Łatwo utknąć w firmie, branży lub na stanowisku, które nie jest szczytem naszych marzeń, ale pozwala opłacić rachunki. Tymczasem niezadowolenie powinno być impulsem do dalszych poszukiwań. Powinniśmy testować różne warianty kariery, aż znajdziemy taki, który przyniesie nam szczęście.

MIROSŁAW KONKEL

Opisuje magię, która rodzi się na styku społeczeństwa, technologii i sztuki. Z pomocą psychologii odkrywa piękno człowieczeństwa — i swoją fascynacją dzieli się z czytelnikami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane