Zastrzyk kasy dla dłużnika

Beata Chomątowska
opublikowano: 2006-08-03 00:00

PKP Przewozy Regionalne mają 2 mld zł długu, więc pierwsza rata pomocy niewiele pomoże.

PKP Przewozy Regionalne (PKP PR) dostały wreszcie pierwszą wpłatę z Funduszu Kolejowego. 82 mln zł to jednak kropla w morzu potrzeb spółki. Pieniądze, które są częściową rekompensatą za utracone w minionych latach dotacje przedmiotowe, mają trafić na spłatę bieżących zobowiązań. Nie wystarczą jednak na wiele.

Grupa wyciągnie ręce

Tylko spółkom z grupy PKP w tym roku Przewozy Regionalne powinny oddać około 387 mln zł. Największym wierzycielem są PKP Polskie Linie Kolejowe (w sumie 234 mln zł), PKP Cargo należy się 117 mln, a PKP Energetyka — 29 mln zł.

— O tym, do których wierzycieli trafią najpierw pieniądze z funduszu, decyduje termin wymagalności zobowiązań — mówi Piotr Olszewski z biura prasowego PKP PR.

Cały dług PKP PR wynosi około 2 mld zł. Zgodnie z ugodą restrukturyzacyjną, spółka stara się co miesiąc spłacać stare zobowiązania. Nie zawsze się jej to udaje, bo dopiero niedawno dostała wyczekiwane 200 mln zł z budżetu na dofinansowanie przewozów międzywojewódzkich.

Optymizm przewoźnika

Bieżące zobowiązania stale narastają.

— Według moich szacunków, PKP PR zakończy ten rok stratą co najmniej 300 mln zł. Możliwe, że będzie ona większa i wyniesie 500 mln zł. Środki z Funduszu Kolejowego nie rozwiązują zasadniczych problemów spółki — mówi Janusz Piechociński z Zespołu Doradców Ekonomicznych TOR, były przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

Zgodnie z kolejną wersją strategii dla transportu kolejowego, przekazaną właśnie Radzie Ministrów przez resort transportu, PKP PR mogłyby się pozbyć starych długów na dwa sposoby. Pierwszy zakłada jednorazowe oddłużenie — w transzach z budżetu bądź przez emisję obligacji. Drugi — stopniowe zasilanie spółki co roku właśnie z Funduszu Kolejowego. Nieoficjalnie wiadomo, że w rządzie nie ma zgody w tej sprawie.

PKP PR szacują optymistycznie, że do końca roku zyskają z Funduszu Kolejowego jeszcze 121 mln zł. Chyba zbyt optymistycznie. Tak sugerowałaby odpowiedź Rady Ministrów na dezyderat sejmowej Komisji Infrastruktury, dotyczący wdrożenia ustaw o finansowaniu infrastruktury kolejowej. Czytamy w niej, że po zmianach wpływy do funduszu będą niższe i wyniosą w sumie 215 mln zł (początkowo miało być 240 mln zł), a z tego źródła ma jeszcze pójść 127,7 mln zł na pokrycie utraconych przychodów z tytułu ustawowych ulg.

Możesz zainteresować się również: