Badanie przeprowadzone przez Polskie Forum HR na 77,5 tys. pracowników tymczasowych wykonujących około 150 zawodów pokazuje, że w pierwszym kwartale 2013 r. ich średnia stawka godzinowa wynosiła 13,85 zł, a w tym roku już 14,85 zł. W przeliczeniu na pełny etat byłoby to 2494 zł brutto (2326 zł w 2013 r.). Minimalne ustawowe wynagrodzenie to obecnie 1680 zł brutto, a więc średnia pracownika tymczasowego byłaby o 48,5 proc. wyższa. Tyle że na ogół takie osoby zatrudnia się do prac dorywczych, które trwają kilka dni, rzadziej kilka miesięcy.

Specjaliści i menedżerowie
Marzena Milinkiewicz, dyrektor operacyjna firmy Randstad, wskazuje kilka przyczyn wzrostu płac pracowników tymczasowych. Po pierwsze — wzrosła płaca minimalna, po drugie — coraz więcej zatrudnianych tymczasowo to osoby wysoko wykwalifikowane, które oczekują wyższych stawek jako rekompensaty za tymczasowość, po trzecie — w niektórych regionach i branżach już mamy rynek pracownika.
— Najwięcej ofert dotyczy prostych prac, ale przybywa propozycji dla tzw. białych kołnierzyków. Na pracę tymczasową otwierają się też nowe sektory. Podobnie jest w zachodnich krajach UE — uważa Anna Wicha, prezes Polskiego Forum HR oraz agencji Adecco. Wykonujący proste prace zarabiają od 10 zł (drobne zajęcia dorywcze) do 11,81 zł za godzinę (przeładunek towarów). Na stanowisku kierownika ds. obsługi i zarządzania jest to już ponad 41 zł za godzinę, a dla inżyniera ponad 36 zł. Średnia stawka dla analityka finansowego wynosi 25,57 zł, a dla księgowego ponad 23 zł za godzinę.
Równość nietymczasowa
Wysokość stawki godzinowej zależy od długości zatrudnienia. Ci, którzy pracowali nie dłużej niż trzy miesiące, dostawali średnio 13,18 zł. Zatrudnieni od 3 do 12 miesięcy — 14,16 zł, a ponad rok — 15,28 zł.
— Tych ostatnich jest coraz więcej i — choć to pracownicy tymczasowi — są zatrudniani na umowy o pracę, a nie zlecenie — mówi Anna Wicha. Na wyższe stawki mogli liczyć mężczyźni — średnio 15,02 zł, gdy kobiety tylko 14,61 zł. Pocieszające jest jednak to, że wzrost wynagrodzeń pań jest dwukrotnie szybszy. Rok do roku ich stawki wzrosły aż o 8,46 proc., gdy panów tylko o 3,23 proc.
— Jeszcze niedawno stawki oferowane paniom wykonującym te same prace co panowie były dużo niższe. Staramy się to zmieniać — wyjaśnia Anna Wicha. Najlepiej płaci się pracownikom tymczasowym na Mazowszu — 18,13 zł za godzinę — i na zachodnim Pomorzu — 17,35 zł. Na Dolnym Śląsku, w Małopolsce. Wielkopolsce i na Pomorzu stawki wynoszą ponad 15 zł. Najmniej płaci się na Kujawach i w Lubuskiem — poniżej 13 zł.
Więcej ofert
Anna Wicha zapowiada, że rynek pracy tymczasowej będzie rósł. — W Polsce wskaźnik pracowników tymczasowych w stosunku do zatrudnionych na stałe wynosi prawie 1 proc., średnia dla UE to 2 proc., a w Wielkiej Brytanii nawet 4,5 proc. Myślę, że przed nami lata rozwoju tej formy zatrudnienia — mówi szefowa Adecco.
Coraz trudniej znaleźć dobrego pracownika, więc firmy wolą, aby ten problem wzięły na siebie agencje zatrudnienia. Podczas rekrutacji i selekcji na stanowiska tymczasowe wykorzystują one wiele skutecznych metod weryfikacji kandydatów, co w efekcie ogranicza koszty wymiany nieskutecznych pracowników. Poza tym pracodawca korzystający z usług agencji pracy ma z głowy sprawy administracyjne dotyczące pracownika. Dostaje tylko fakturę z uzgodnionym terminem płatności. W dodatku marże agencji pracy tymczasowej nie rosną.
— W Polsce jest cztery tysiące agencji zatrudnienia, które walczą o klientów m.in. ceną usług — wyjaśnia Marzena Milinkiewicz.