Zawirowania gwiazd

Urszula Światłowska
opublikowano: 30-06-2006, 00:00

Teoretycznie wszystko proste. Liczba gwiazdek równa się konkretny standard hotelu. Tymczasem gwiazdka gwiazdce nierówna.

Wyjeżdżając do Tunezji, moi znajomi, wiedzieli, że ich hotel będzie miał trzy gwiazdki. Spodziewali się standardu, jaki znają z Unii Europejskiej. Okazało się, że ten jest niższy. Im wystarczyło, bo hotel był przyzwoity — ale nie każdy ma takie wymagania. Czasem różnice są druzgocące.

W Polsce kategoryzacją hoteli, czyli przyznawaniem gwiazdek, zajmują się urzędy marszałkowskie. By hotel otrzymał konkretną kategorię, musi spełnić konkretne wymogi, określone w ustawie o usługach turystycznych. Pod jednym warunkiem: że używa miana „hotel”. Bo gdy nazywa się inaczej, liczba gwiazdek zależy od jego widzimisię.

— Komisje przy urzędach marszałkowskich kwalifikują obiekt — czyli podejmują decyzję, czy to m.in. pensjonat, motel czy hotel. A potem hotele kategoryzują. Warunki, które musi spełnić hotel, są bardzo szczegółowe i obowiązkowe. Teoretycznie nie może być różnic, ale w praktyce mogą one wynikać z wieku obiektu lub po prostu — jakości usług — przypomina Waldemar Błaszczuk, sekretarz generalny Polskiego Zrzeszenia Hoteli.

I tu pies pogrzebany.

— W Polsce zwraca się uwagę na majątek trwały: budynki, wyposażenie, a nie na jakość obsługi. Wystarczy pojechać do Irlandii, a rzuci się w oczy, że w hotelach dwu-, trzy- i czterogwiazdkowych jakość obsługi jest inna — zauważa Dagmara Żygowska z SSC.

Mógłby ktoś powiedzieć — a to Polska właśnie. Problem, że „gwiazdkowy problem” jest bardziej skomplikowany. Ani w Europie, ani na świecie nie ma jednolitych reguł, według których przyznawano by hotelom kategorie.

— Każdy kraj samodzielnie określa liczbę i rodzaj proponowanych usług hotelarskich, dlatego klienci mogą być zaskoczeni standardem obiektów w poszczególnych destynacjach wakacyjnych — choćby w krajach arabskich. Ale i hotele zlokalizowane w krajach Unii Europejskiej różnią się skalą kategoryzacji. Tak jest w przypadku Grecji i Cypru: część obiektów posiada kategorię nadaną według pięciogwiazdkowej skali, część w skali literowej, w której A oznacza kategorię najwyższą, a C — najniższą — mówi Marzena Kurek, kierownik działu sprzedaży Wakacje.pl.

— Inaczej standaryzują się hotele w krajach azjatyckich, inaczej południowoafrykańskich, a jeszcze inaczej — w egzotycznych krajach południowej Ameryki. A co powoduje różnice między hotelami tej samej kategorii? Jest wiele powodów. Najważniejszy to zapisy ustawowe danego kraju. Inny to np. czas oddania do użytku danego obiektu. Bywa, że budynek w 1986 roku otrzymał trzy gwiazdki i ma je do dziś, bo... nikt z gości nie zgłaszał oficjalnych skarg (choć może i je miał), a dany kraj nie prowadzi zbyt szczegółowego monitoringu utrzymania tego gwiazdkowego podziału — dodaje Andrzej Glapiak z Easygo.pl.

Jak wybrać hotel, gdy nie do końca wiadomo, jakiego standardu się spodziewać? Rozwiązań jest kilka. Zatrzymywać się tylko w hotelach poleconych przez znajomych. Zatrzymywać się w hotelach sieciowych, dbających, by w ich obiektach zachowano określony standard. Zaufać biuru podróży — te, z kolei, często same kategoryzują hotel, by zobrazować turystom, jakich warunków mogą się spodziewać (Scan Holiday przydziela np. słoniki).

Fakt, nie zawsze liczą się gwiazdki. Czasem brak wysokiego standardu wynagradza piękny widok i miła obsługa. Ale wiedzmy o tym wcześniej.

Na koniec — zagadka. Ile gwiazdek ma, widoczny na zdjęciu, Palace Hotel w południowoafrykańskim Sun City? Pięć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Światłowska

Polecane