Zimny styczeń w mieszkaniach. Deweloperzy optymalizują biznes

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2026-02-24 10:00

Rynek mieszkaniowy wyraźnie wyhamował - spadła liczba rozpoczętych budów, ukończonych lokali i wydanych pozwoleń administracyjnych. W tym roku deweloperzy wybiorą jakość zamiast skali.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak bardzo spadła liczba mieszkań oddanych do użytku w styczniu i kiedy rynek może się odbić

- co jest główną przyczyną spowolnienia na rynku mieszkaniowym

- jakie nowe regulacje prawne mogą wpłynąć na decyzje deweloperów o rozpoczynaniu kolejnych inwestycji

- na czym skoncentrują się deweloperzy w 2026 r., aby sprostać wyzwaniom rynkowym i utrzymać sprzedaż

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego w styczniu 2026 r. w Polsce ukończono zaledwie 14,7 tys. mieszkań. Spółki deweloperskie odpowiadały za ok. 8,6 tys. lokali, co oznacza spadek o 47,5 proc. w porównaniu do grudnia i o ponad 11 proc. w skali roku.

- Nie można jednak obiektywnie analizować i oceniać tegorocznych danych GUS prezentujących mieszkania oddawane przez deweloperów bez uwzględnienia liczby rozpoczynanych przez te podmioty budów w pierwszej połowie 2024 r. Należy pamiętać, że spóźniona reakcja firm deweloperskich na gwałtownie rosnący w wyniku programu Bezpieczny kredyt 2 proc. popyt zaowocowała dużą liczbą rozpoczętych budów. Efekty tamtej aktywności miały być widoczne w liczbie mieszkań oddanych w pierwszej połowie bieżącego roku, jednak styczniowe dane wskazują, że prognozy mogą się w najbliższych miesiącach nie spełnić. Spowolnienie popytu obserwowane od 2024 r. do pierwszej połowy 2025 wydłużyło czas realizacji inwestycji, dlatego większej liczby oddanych mieszkań można spodziewać się dopiero w drugiej połowie 2026 r. – mówi Katarzyna Kuniewicz, dyrektor działu badań w portalu Otodom.

Regulacje studzą aktywność inwestorów

Wyraźne osłabienie widać także w liczbie wydanych w styczniu pozwoleń na budowę. Inwestorzy uzyskali ich ponad 17,6 tys., czyli o 37 proc. mniej niż w grudniu i o 12 proc. mniej niż rok wcześniej. Zwolniło ponadto tempo uruchamiania nowych inwestycji. W styczniu 2026 r. wystartowały budowy zaledwie 11,68 tys. mieszkań. To najsłabszy wynik od stycznia 2023 r.

- Dziś trudno jest przesądzać o tendencjach, które możemy obserwować w zakresie pozwoleń w 2026 r. Szczególnie,że spory wpływ na ruchy inwestorów mogą mieć nowe regulacje. Złożenie wniosku o pozwolenie na budowę w określonym terminie jest bowiem często motywowane próbą realizacji projektu w oparciu o dotychczasowe, dobrze znane przepisy. Stąd właśnie w pewnych okresach na przestrzeni roku możemy obserwować nierównomierne rozłożenie uzyskiwanych pozwoleń. W tym roku bodźcami zakłócającymi wyniki mogą być regulacje o miejscach doraźnego schronienia, które dotyczą wszystkich wniosków o pozwolenie na budowę złożonych po 1 stycznia oraz nowe przepisy dotyczące warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki planowane do wprowadzenia od 20 września - mówi Patryk Kozierkiewcz, radca prawny Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

Słabszą koniunkturę w budownictwie potwierdzają dane o produkcji budowlano-montażowej. W styczniu była ona o 65,2 proc. niższa niż miesiąc wcześniej i o 12,8 proc. niższa niż rok wcześniej.

Przedstawiciele Krajowej Izby Gospodarczej uspokajają jednak, że styczniowy spadek jest sezonowym zjawiskiem. Na wyniki mogły również wpłynąć niekorzystne warunki atmosferyczne, które wstrzymały część robót.

Produkcja obniżyła się jednak we wszystkich segmentach - w budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej o 74,9 proc. m/m, w robotach specjalistycznych o 58,4 proc., a w budowie budynków o 54,3 proc.

Jakość zamiast skali

Do osłabienia aktywności deweloperów może przyczyniać się rekordowo wysoka oferta mieszkań. Portal RynekPierwotny.pl wskazuje, że na koniec grudnia 2025 r. spółki miały w sprzedaży aż 123,8 tys. lokali, z czego niemal co trzeci był gotowy do odbioru. Przedstawiciele branży ankietowani przez portal Dompress.pl podkreślają, że w warunkach rosnącej niepewności rynkowej większego znaczenia nabierają efektywność operacyjna oraz dodatkowe działania wspierające sprzedaż i optymalizujące biznes.

- W 2026 r. budujemy przewagę operacyjną. Wdrażamy standaryzację due diligence i matryc prawnych, planistycznych, środowiskowych czynników ryzyka, a także lepsze narzędzia do analizy chłonności oraz mocniejsze zarządzanie danymi projektowymi. Praktycznie oznacza to szybsze decyzje inwestycyjne, mniej błędów na etapie przygotowania i większą przewidywalność harmonogramu - mówi Damian Tomasik, prezes spółki Alter Investment.

Andrzej Swoboda, wiceprezes Grupy CTE, zapewnia, że w tym roku skoncentruje się ona na optymalizacji i jakości, a nie wyłącznie na skali.

- Planujemy wdrażać bardziej elastyczne układy mieszkań umożliwiające adaptację do zmieniających się potrzeb, rozwiązania zwiększające efektywność energetyczną i obniżające koszty eksploatacji oraz digitalizację procesów sprzedażowych i obsługi klienta. W obszarze zarządzania inwestycjami stawiamy na lepszą analitykę danych, dokładniejsze prognozowanie popytu oraz sprawniejsze zarządzanie harmonogramami i kosztami. To odpowiedź na rynek, który premiuje przewidywalność i jakość realizacji – mówi Andrzej Swoboda.

Także spółka MS Waryński Development stawia przede wszystkim na dostosowywanie procesów i standardów do obecnych warunków rynkowych, a nie na wdrażaniu przełomowych innowacji.

- Rozwijamy rozwiązania technologiczne podnoszące efektywność energetyczną budynków i optymalizujące koszty eksploatacyjne, co ma coraz większe znaczenie dla poszczególnych klientów. W obszarze zarządzania skupiamy się na doskonaleniu narzędzi wspierających kontrolę budżetów i harmonogramów realizacji, by zwiększyć stabilność projektów, poprawić ich rentowność i lepiej dostosować ofertę do obecnych uwarunkowań rynkowych - mówi Witold Kikolski, członek zarządu MS Waryński Development.

Możesz zainteresować się również: