GŁOS TRZECIEJ STRONY
W relacjonowanym na łamach "PB" z 27 i 28 lipca starciu między deweloperem a przeciwnikami budowy super-wieżowca w Warszawie przy Złotej 44 oddajemy głos trzeciej stronie — klientom. Autor poniższej wypowiedzi zastrzegł swe dane do wiadomości redakcji.
W roku 2007 nabywcy mieszkań we wspaniałym apartamentowcu, zaprojektowanym przez Daniela Libeskinda w kształcie żagla, podpisali z deweloperem Orco umowy przedwstępne i wpłacili pokaźne depozyty. Deweloper chwalił się, że zawarł takie umowy dla ponad 30 proc. mieszkań z planowanych 251. Po trzech latach łatwowierni klienci znaleźli się w ślepym zaułku. Według umowy powinni zamieszkać w żaglu najpóźniej w roku 2011. Orco odmawia zwrotu depozytów, chociaż szanse na dotrzymanie ustalonego w umowach terminu są zerowe.
Inwestorzy ze Złotej 44 szamoczą się w matni między wojującymi stronami: emerytami domagającymi się ponadprzeciętnych kompensacji, bezdusznym aparatem niekompetentnych urzędów i sądów oraz nieuczciwym deweloperem, który twierdzi, że przecież ma… nieprawomocne pozwolenie na budowę i wskazuje rok 2015 jako termin zakończenia. Jak łatwo policzyć, budowa żagla na Złotej — o ile kiedykolwiek się zakończy — potrwa aż osiem lat. W tym czasie miejscy urzędnicy i sądy żonglują dokumentami bez żadnej odpowiedzialności finansowej za swoją biurokrację, a koszty tej bezmyślności ponoszą naiwni inwestorzy z Polski i zagranicy.
Orco bez żadnego wstydu przyznaje, że jeszcze nikt nie wygrał sprawy o zwrot depozytów. Deweloper liczy, że opieszałość polskich sądów oraz wysokie koszty odstraszą śmiałków od wnoszenia pozwów. Jak dotąd jest górą i nie zamierza rozliczyć się z klientami z niewybudowanych mieszkań. Umowy, na które firma Orco tak bezwzględnie naciskała w roku 2007, zostały napisane z jednostronną korzyścią dla niej. Zauważył to UOKiK, wprowadzając wiele zapisów z tych umów na czarną listę tzw. klauzul niedozwolonych. Orco jednak nic sobie z tego nie robi. Co najwyżej zbankrutuje, a żagiel-widmo w sercu stolicy pozostanie symbolem chciwości jednych i nieuczciwości drugich.
Niedoszły mieszkaniec Złotej 44