Rynek towarowy pozwala błyskawicznie zamienić małą kwotę w fortunę. Lub na odwrót. Wszystko zależy od refleksu i sprytu inwestora.
Rynki towarowe należą do najstarszych na świecie. Surowcami handlowano od starożytności, a potem ów rynek coraz bardziej się specjalizował i różnicował. Wielką hossę, pierwszą tego rodzaju w historii, wywołały na przykład holenderskie cebulki tulipanowe. W latach 30. XVII wieku na rynkach w Amsterdamie i Londynie gwałtownie wzrosły ceny cebulek. Niebywały popyt sprawił, że wielu mieszkańców zaczęło spekulować na tym rynku, licząc na zwielokrotnienie włożonego kapitału.
Dziś można inwestować niemal we wszystko. Złoto, srebro i platyna, ropa, gaz ziemny, zboże, ryż, kukurydza. Do wyboru, do koloru. Inwestycje na rynkach towarowych można prowadzić zarówno przez rynki giełdowe, jak i rynek OTC, czyli pozagiełdowy.
Podstawowa zasada dla zwolenników surowców to dywersyfikacja — niezależnie od sposobu inwestowania w koszyku powinno znaleźć się co najmniej kilka surowców. Bo każdy z nich równie dobrze może się okazać żyłą złota, jak i kompletną porażką, jeśli akurat popyt na ten surowiec spadnie lub gwałtownie zwiększy się jego podaż.
Surowce — w szczególności metale szlachetne — uważane są również za bardzo dobre narzędzie ochrony przed inflacją. Z tych powodów inwestycja w nie może stanowić doskonałe uzupełnienie portfela.
Jest także druga strona medalu — surowce wymagają dużej uwagi. Trzeba się im przyglądać każdego dnia i pamiętać, że nie tylko popyt i podaż wpływają na ich ceny, ale również zmiany na innych rynkach — walutowym i akcyjnym.
Zalety
- Inwestowanie w surowce można
rozpocząć już przy niewielkiej kwocie
(np. w X-Trade Brokers wystarczy 2 tys. zł,
aby założyć rachunek).
- Pozwalają osiągnąć bardzo wysokie stopy zwrotu.
- Paleta dostępnych instrumentów jest ogromna. Do wyboru są nie tylko ropa,
złoto czy miedź, ale także wiele mniejszych rynków metali czy towarów rolnych.
Inwestor może wybrać rynek, na którym czuje się najlepiej.
Wady
- Bardzo duża zmienność rynku.
Inwestując na nim, używamy instrumentów pochodnych, dlatego zmienność jest dodatkowo spotęgowana przez dźwignię finansową.
- Bardzo duże ryzyko.
- Surowce są dla inwestorów aktywnych, mogących śledzić rynek każdego dnia. Nie jest to proste zadanie, bo rynek czasem reaguje nie tylko na zmiany popytowo-podażowe, ale także poddaje się tendencjom na rynku walut i akcji.
Inwestorom pasywnym pozostają struktury, ale z pewnością jest to rozwiązanie znacznie gorsze.
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista DM X-Trade Brokers
