Na koniec ubiegłego tygodnia złoto było najtańsze od kwietnia. Wywołało to wzrost popytu w poniedziałek. Notowaniom złota pomagało także słabnięcie dolara amerykańskiego, powodujące wzrost atrakcyjności inwestycji w kruszec dla posiadaczy innych walut. Dodatkowo sprzyjająca okazała się także przecena bitcoina. W dłuższej perspektywie notowania złota nie wyglądają jednak obiecująco.
- Ponieważ rentowność obligacji 10-letnich nadal rośnie w miarę jak sektor usług wychodzi z dołka, a oczekiwania inflacyjne zostały prawdopodobnie zakotwiczone przez zmianę polityki Fed, to wzrost realnych rentowności i spadek ceny złota jest trendem na następne miesiące – powiedział Marcus Garvey z Macquarie Group. – Ponieważ Fed wyprzeda obecnie EBC, to dolar też powinien się umacniać – dodał.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z sierpniowych kontraktów rósł o 0,8 proc. do 1782,90 USD.