Złoty czeka na dane GUS
Jaki wpływ na atmosferę na rynku walutowym mają pozytywne informacje makroekonomiczne można się było przekonać w ciągu ostatnich dni. Znacznie lepsze od prognozowanych dane na temat wysokości inflacji w styczniu zmobilizowały inwestorów do zakupów złotego, co z miejsca zaowocowało wzrostem jego wartości. W środę osiągnął on nawet tak wysoki poziom jak miało to miejsce przed siedmioma miesiącami. I na nic zdały się wypowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezes Narodowego Banku Polskiego, która stwierdziła, że wysoka, dwucyfrowa inflacja utrzyma się jeszcze przez dwa, trzy miesiące. Obawy pani prezes zostały zbagatelizowane przez rynek, mimo że jego uczestnicy mieli jeszcze w pamięci problemy związane z wymykającym się spod kontroli deficytem na rachunku obrotów bieżących.
WCZORAJSZA sesja potwierdziła, że zwiększone zaufanie zagranicznych inwestorów do naszej gospodarki bardzo dobrze oddziałuje na kondycję złotego. Potwierdzało to otwarcie notowań, podczas którego złoty rozpoczął swoje kwotowania na poziomie 4,20/4,16 proc. powyżej centralnie ustalanego parytetu wobec środowego otwarcia wynoszącego 4,06 proc. Rano za amerykańskiego dolara trzeba było zapłacić 4,1250/60 zł, co oznaczało spadek wartości tej waluty w porównaniu ze środą o ponad 2 grosze. Natomiast w przypadku nowej europejskiej waluty, euro, jej kurs ustalił się w czwartek rano na poziomie 4,0690/15 zł i był nieznacznie wyższy niż dzień wcześniej.
DEALERZY walutowi oczekiwali, że złoty będzie nadal rósł, gdyż wielu graczy otwierało długie pozycje złotowe, co należy wiązać ze spodziewanym napływem na rynek nowych środków, które pochodzić mają zarówno z prywatyzacji, jak i bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Oczekiwania te okazały się całkiem uzasadnione, gdyż w południe odchylenie wzrosło do 4,29 proc. Zdaniem analityków, kurs naszej waluty powinien obecnie oscylować wokół 4,0-4,5 proc. powyżej centralnego parytetu. Największym zagrożeniem dla złotego będą ciągle aktualne obawy o wyniki naszego handlu zagranicznego. Rynek czeka też na dzisiejszą publikację danych na temat produkcji przemysłowej. Jeśli będą dobre, złoty nadal będzie rósł w siłę.