Agencja przypomina, że złoty słabł nawet o 1,77 proc. we wtorek wieczorem, co ożywiło spekulacje dotyczące ewentualnej drugiej interwencji banku centralnego w tym miesiącu. Dodatkowo prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński powiedział we wtorek w wywiadzie o możliwości obniżki stóp w pierwszym kwartale 2021 roku. Ankietowani wcześniej w tym miesiącu przez Reutersa analitycy prognozowali, że stopy nie zmienią się aż do czwartego kwartału 2022 roku.
Pomimo słownych interwencji w środę złoty umacnia się o 0,2 proc. do 4,5244 za euro.

- Mówiąc szczerze, szykujemy się do bitwy NBP kontra rynek – powiedział Reutersowi Mateusz Sutowicz, analityk rynków finansowych w Banku Millennium w Warszawie.
Zwrócił uwagę, że moment jest bardzo ważny, bo koniec roku ma szczególne znaczenie dla przychodów NBP, których 95 proc. trafia do budżetu.
- NBP próbuje osłabić złotego aby zasilić budżet dużą kwotą – powiedział Sutowicz.