Złoty umocni się do końca roku o ponad 20 proc.

ONO
opublikowano: 04-02-2009, 23:09

Takie wnioski płyną z prognoz analityków zbieranych przez agencję Bloomberg. Na świecie mocniejszy będzie tylko rubel.

W gwarze szumu analityków o fatalnych perspektywach złotego (już nigdy franka za 2 zł, jeszcze 10 proc. dewaluacji, 50 mld zł strat na opcjach, zdesperowani spekulanci jeszcze osłabią złotego) warto sięgnąć do faktów, czyli oficjalnych prognoz analityków (czytaj: tych prognoz, które wyszły na papierze). Sięgamy do terminala agencji Bloomberg, która aktualizuje bazy niemal non-stop. I co widzimy? Złoty do końca roku ma być drugą najmocniejszą walutą świata. Do euro ma zyskać ponad 20 proc., a do dolara nawet 26 proc. Lepszy ma być tylko rubel.

Oto światowa czołówka, zebrana na podstawie średnich prognoz analityków dla walut vs. euro:

Rubel +33,5 proc.
Złoty + 20,7 proc.
Korona (Islandia) + 18,2 proc.
Peso (Argentyna) +16,3 proc.
Peso (Meksyk) + 15,0 proc.
Rupia (Indonezja) + 13,9 proc.
Forint +11,1 proc.
Lira (Turcja) +10,8 proc.
Real (Brazylia) + 10,1 proc.

Wśród tych, które mają zachowywać się najgorzej także dominują waluty rynków wschodzących (Tajlandia, Singapur,Tajwan), choć liderem spadków ma być jen (12 proc.). Co ciekawe do euro stracić ma także szwajcarski frank (3,2 proc.). Oznacza to, że oficjalne prognozy analityków zebrane przez Bloomberga mówią o 25-procentowym umocnieniu się złotego do franka do końca roku (czyli do poziomu blisko 2,3 CHF/PLN!). Do dolara złoty powinien zyskać jeszcze w 2009 r. ponad 26 proc.

Pozostaje trzymać kciuk za trafność prognoz. A może jeszcze bardziej za ich aktualność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ONO

Polecane