Złoty w "dołkach"

DI, PAP
opublikowano: 12-12-2011, 20:19

W poniedziałek złoty był najtańszy wobec euro od czerwca 2009 r., zaś wobec dolara od czerwca 2010 r.

Europejską walutę rynek wycenia na 4,56 zł, a dolara na 3,45 zł. Inwestorzy, rozczarowani wynikami ubiegłotygodniowego szczytu UE, wycofują kapitał z Europy - komentują analitycy.

Rozczarowani ustaleniami ostatniego szczytu UE inwestorzy wycofują swój kapitał z Europy. W efekcie euro traci wobec dolara, osiągając poziom 1,31. Problemy europejskiej waluty przekładają się na notowania złotego, który jest najsłabszy wobec euro od czerwca 2009 r. Ok. godziny 20. europejską walutę wyceniano na 4,56 zł, a dolara na 3,45 zł.

Łukasz Wróbel z domu maklerskiego Noble Securities uważa, że wzrostowy trend dolara miał szansę zostać odwrócony w ostatnich dniach, ale postanowienia szczytu UE nie sprostały wysokim oczekiwaniom inwestorów. "Kapitał nadal w szybkim tempie odpływa ze strefy euro i Polski do USA" - tłumaczy Wróbel.

Według niego jeżeli wtorkowe dane o sprzedaży detalicznej w USA wypadną

lepiej od prognoz, a emisje obligacji przez kolejne państwa ze strefy euro nie spotkają się z pozytywnym przyjęciem, można spodziewać się przyspieszenia odwrotu inwestorów z naszego rynku. Zdaniem Wróbla możliwe, że w perspektywie tygodnia kurs dolara dotrze powyżej poziomu 3,53 zł, czyli szczytu z czerwca 2010 r.

"Pierwszym sygnałem zapowiadającym mocniejszą korektę będzie spadek kursu poniżej 3,37 zł. Póki co, złoty znajduje się w głębokiej defensywie i prawdopodobnie nie zmienią tego zaplanowane na drugą część tygodnia publikacje wskaźników PMI w Europie, które w większości wskazują na recesyjne nastroje w strefie euro" - ocenił.

Analityk z Domu Maklerskiego BOŚ Łukasz Bugaj uważa, że notowania na parze EUR/USD, która znalazła się poniżej minimów z listopada, to ewidentny sygnał, że po "weekendowym przemyśleniu" rynki uznały szczyt UE za porażkę. Bugaj wskazał, że w poniedziałek traciły także włoskie obligacje oraz surowce, np. miedź potaniała o 3,5 proc.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Marcin Kiepas z X-Trade Brokers DM wskazał, że w poniedziałek nikt na rynku nie miał już wątpliwości, jak interpretować decyzje podjęte przez polityków podczas szczytu UE. Według niego zabrakło rozwiązań krótkoterminowych.

"A to one mogłyby szybko poprawić nastroje. I to na nie inwestorzy czekali. Zamiast tego na horyzoncie pojawiają się nowe zagrożenia, mogące jeszcze bardziej skomplikować sytuację" - napisał w popołudniowym komentarzu Kiepas.

"Powrót obaw o przyszłość strefy euro, w tym strach przed cięciem ratingów poszczególnych państw, jak również ucieczka inwestorów od ryzyka, odcisnęła silne piętno na notowaniach złotego" - uważa Kiepas. Zwrócił uwagę, że dolar w ciągu ostatnich trzech dni podrożał o 21 gr i był najdroższy od czerwca 2010 roku. Euro w tym czasie podrożało o 10 gr i ostatni raz tak drogie było w czerwcu 2009 roku.

Według Kiepasa obserwowane od ostatniego czwartku mocne osłabienie polskiej waluty może zwrócić uwagę Narodowego Banku Polskiego, który przed tygodniem zapowiedział interwencje w momentach destabilizacji. "Jednak, bez przynajmniej chwilowej poprawy nastrojów na rynkach globalnych, takie próby umocnienia złotego nie mogą się udać.

We wtorek złoty w dalszym ciągu będzie pozostawał pod wpływem nastrojów na rynkach finansowych" - uważa analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane