Zmianę operatora należy przemyśleć

Marcin Złoch
opublikowano: 2006-03-08 00:00

Dostawcy usług telekomunikacyjnych nie zalecają zmiany operatora, kiedy tylko konkurent zaproponuje atrakcyjniejsze warunki.

Kilkudziesięciu firmom regulator rynku telekomunikacyjnego przyznał numer dostępowy, tzw. prefiks, który jest podstawą do świadczenia usług telekomunikacyjnych. Osoba dzwoniąca może wybrać operatora, wstukując jego kod. Głównym powodem korzystania z usług danego partnera telekomunikacyjnego jest oferowana przez niego cena połączeń. Usługodawcy, prowadząc walkę konkurencyjną są zmuszani do obniżania cen — najczęściej kosztem własnych zysków — obniżając marże. Na jakie oszczędności można liczyć, rozpoczynając współpracę z innym niż dotychczasowy operatorem? Michał Ciemiński z Netii przekonuje, że mogą one wynieść nawet 30-40 proc. Jednak przed próbą oszacowania oszczędności abonenta wynikających ze współpracy z innym operatorem należy uwzględnić dotychczasową ofertę.

— Z danych Telekomunikacji Polskiej wynika, że we wrześniu 2005 r. około 50 proc. abonentów tego operatora korzystało z planu standardowego. Z porównania naszych cenników wynika, że abonent może liczyć na ponad 40-procentowe oszczędności na rachunkach. Odnosząc się do innych taryf dostępnych w TP — to obniżka o blisko 15 proc. — twierdzi Iwona Zawiślak, dyrektor handlowy spółki MediaTel.

— W przypadku MŚP możemy mówić o oszczędnościach rzędu 20-30 proc. przy mniej korzystnych taryfach posiadanych u dotychczasowego operatora. W przypadku największych podmiotów procentowe oszczędności mogą nie być tak duże i wynoszą od 5 do 15 proc. — dodaje Marcin Kotlarski, dyrektor działu zarządzania produktami GTS Energis.

Inne wartości

Marcin Kotlarski twierdzi, że abonent powinien upewnić się, jakie dodatkowe koszty są związane ze zmianą dostawcy. W przypadku usług prefiksowych praktycznie ich nie ma — przed numerem wystukujemy inny prefiks.

— Koszt zmiany konfiguracji centralki będzie szybko skompensowany przez oszczędności — zauważa Marcin Kotlarski.

— Planując zmianę operatora, warto spytać znajomych współpracujących z interesującym nas usługodawcą o przebieg współpracy, a także podeprzeć się dostępnymi na rynku badaniami, bo nawet najniższe ceny nie zrekompensują czasu straconego na ewentualne wyjaśnianie reklamacji — dodaje Michał Ciemiński.

Nie za często

Częste zmiany operatora, wymagające śledzenia ofert, negocjacji, aneksowania lub podpisywania nowych umów, nie są opłacalne także dlatego, że angażują pracowników.

— Może się okazać, że koszt obsługi takiego procesu przewyższy korzyści. Istnieje grupa klientów, którzy przeprowadzają weryfikacje ofert raz na rok. Przez ten czas sytuacja na rynku ulega zmianom, które uzasadniają poświęcenie czasu i uwagi na wyłonienie nowych operatorów — twierdzi Marcin Kotlarski.

Operatorzy także nie są bezczynni — monitorują rynek, analizują stawki i wprowadzają nowe plany lub usługi, starając się reagować na obniżki cenowe konkurencji. Nie chcą dopuścić do utraty klientów niezadowolonych z cen. Istnieją różne strategie związane z utrzymaniem klientów — najprostsza to obniżka stawek. Ale nie jest to rozwiązanie korzystne dla operatora. Dlatego operatorzy niechętnie redukują ceny, w zamian dodając usługi, np. pocztę głosową lub łącze internetowe.

Możesz zainteresować się również: