5.10.15. rusza na Wschód

  • Anna Pronińska
opublikowano: 08-02-2013, 00:00

Producent odzieży dziecięcej zaczyna ekspansję w Rosji, a potencjalni inwestorzy patrzą, czy mu się uda

Podbój ościennych rynków to już nie tylko domena gigantów branży odzieżowo-obuwniczej. Sił próbują też mniejsze firmy, takie jak Komex, operator sieci odzieży dziecięcej 5.10.15.

Wyświetl galerię [1/2]

BLISKO METY: Jacek Korpała, partner zarządzający Arx Equity Partners, przyznaje, że skończył się czas inwestycji w Komex, do którego należy 5.10.15. Jednak zanim spółka trafi w nowe ręce, fundusz chce udowodnić, że obrał dla niej właściwą strategię. [FOT. WM] ODŚWIEŻENIE: Nowoczesne meble, zmiana aranżacji wnętrza i dopasowane oświetlenie — to 5.10.15 w odnowionej wersji, którą firma wprowadzi we wszystkich sklepach własnych i nowych franczyzowych. [FOT. ARC]

— Pod koniec 2012 r. rozpoczęliśmy sprzedaż hurtową do Rosji. Mamy tam poważnego partnera i w pierwszym kwartale tego roku otworzymy sklep franczyzowy w Kaliningradzie. Stawiamy na mniejsze miasta — mówi Jacek Korpała, partner zarządzający Arx Equity Partners, funduszu, który wraz z 3TS Capital siedem lat temu zainwestował w Komex.

Plan zakłada, by na koniec 2013 r. rosyjska sieć liczyła ponad 10 sklepów. Ten rynek bardzo dobrze zna Coccodrillo, specjalizujące się w odzieży dziecięcej. W Polsce ma 160 sklepów.

— Sprzedajemy w całej Europie Wschodniej. Eksport stanowi 10 proc. przychodów. W Rosji jesteśmy od dekady, ale nie mamy tam własnych sklepów, lecz multibrandowe. To kilkanaście punktów — mówi Anna Wiciak z Coccodrillo. Jego zdaniem, przewagą sklepów oferujących wiele marek nad indywidualnymi są niższe koszty najmu powierzchni handlowej. Poza tym partnerzy w Rosji nie chcą się wiązać z jedną marką.

— Wynika to z problemów z urzędami celnymi, co wydłuża czas dostawy. Rosja to wielki kraj i sprowadzenie nowego towarumoże trwać nawet dwa tygodnie. Wolą dywersyfikować ryzyko, by nie zostać z pustymi półkami — tłumaczy Anna Wiciak.

Zaznacza, że Moskwa jest nasycona markami z całego świata, ale pozostałe rejony kraju — nie. — Jest też silna presja na ceny. Kiedyś ten sam towar był w Rosji o 40 proc. droższy niż w Polsce. Teraz rosyjscy klienci nie chcą przepłacać i ceny się wyrównały — mówi Anna Wiciak.

Markowy pęd

5.10.15. chce też prężnie rozwijać się w Polsce, gdzie na koniec 2012 r. sieć liczyła 220 placówek (w tym 120 własnych) wobec 179 w 2011 r.

— W ubiegłym roku Komex był w czołówce najbardziej dynamicznie rozwijających się firm odzieżowych w Polsce. Nasza strategia zakłada otwieranie sklepów w miejscowościach do 50 tys. mieszkańców. W 2012 r. otworzyliśmy 50 sklepów (netto 41), w tym prawie wszystkie franczyzowe. W tym roku celujemy w miejscowości od 20 do 50 tys. mieszkańców i chcemy otworzyć kolejne 50 sklepów. Jednocześnie zamkniemy około 15 salonów — zapowiada Jacek Korpała. Przyznaje, że ubiegły rok nie był najprostszy dla branży.

— Jednak Komex dobrze sobie radził i tego samego oczekujemy w tym roku. Przychody w 2012 r. zamknęły się w 150 mln zł. W tym roku planujemy ponad 10-procentowy wzrost — mówi Jacek Korpała.

Prężnie ma się rozwijać także sklep internetowy, który w 2012 r. podwoił sprzedaż. Kolejny taki skok jest oczekiwany w ciągu dwóch lat. Zdaniem partnera zarządzającego, 5.10.15 jest najbardziej rozpoznawalną — obok Smyka — marką w segmencie odzieży dziecięcej.

— Ten rynek jest coraz bardziej profesjonalny i choć jako całość nie rośnie, bo w kraju rodzi się coraz mniej dzieci, rośnie segment produktów markowych. Spodziewamy się, że Komex na tym skorzysta — deklaruje Jacek Korpała.

Pokazowy rok

Właściciele Komeksu chcą rozwijać firmę, ale kupony z tej strategii może już odcinać ktoś inny. Fundusze chcą wkrótce wyjść z inwestycji. — Chcemy znaleźć inwestora strategicznego. Są potencjalni zainteresowani, ale wolą poczekać na efekty nowej strategii. Ten rok pokaże, że obraliśmy właściwe kierunki rozwoju w Polsce. Udowodnimy też, że ekspansja w Rosji jest możliwa — mówi Jacek Korpała.

OKIEM EKSPERTA

Wschód to dobry pomysł

MAREK JANKOWSKI

z czasopisma „Branża dziecięca”

Po doświadczeniach Coccodrillo lepszym pomysłem dla 5.10.15. może być postawienie na sklepy multibrandowe niż monobrandowe. Ekspansja na Wschód jest bardzo dobrym pomysłem. Polskie firmy z branży dziecięcej często wystawiają się na targach w Kijowie, bo to brama do Rosji. To obiecujący rynek, choć są problemy z celnikami i zdarza się, że towar utknie na granicy. Dziecięcy biznes wyczuły nie tylko firmy odzieżowe, ale też producenci wózków, którzy produkują nawet modele przeznaczone specjalnie dla tamtejszych klientów — z futerkami i klejnotami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu