50-proc. PIT realny

Jarosław Królak
13-09-2004, 00:00

Z naszej sondy wynika, że pomysł SLD na 50-proc. stawkę PIT może poprzeć PSL i Samoobrona. Ekonomiści biją na alarm.

Ogromne kontrowersje wzbudzają plany zmian w podatkach autorstwa części posłów SLD. Szczególnie pomysł wprowadzenia 50-proc. stawki podatku dochodowego dla najwięcej zarabiających. Spytaliśmy liderów liczących się partii, czy to dobry pomysł i czy miałby on szanse w Sejmie. I co się okazuje? Przeciwko są: Platforma Obywatelska (PO), Prawo i Sprawiedliwość (PiS), Liga Polskich Rodzin (LPR) oraz Socjaldemokracja Polska (SdPl). Poparcie, oprócz SLD, deklarują posłowie PSL oraz Samoobrony. Z prostej arytmetyki wynika, że w takiej sytuacji projekt 50-proc. stawki PIT mógłby zostać uchwalony. Czy zwiększyłoby to wpływy do budżetu państwa? Ekonomiści twierdzą, że nie.

Kto był pierwszy...

— To Samoobrona pierwsza wystąpiła z projektem 50-proc. stawki dla najbogatszych. Pomysł SLD poprzemy, jeśli byłby zbieżny z naszym — deklaruje Andrzej Lepper, szef Samoobrony.

Tak samo mówi Józef Gruszka, wiceprzewodniczący klubu PSL.

— PSL już dawno postulował stawkę 50 proc. dla najlepiej zarabiających. Jeszcze nie dyskutowaliśmy nad pomysłami SLD, ale raczej poparlibyśmy je — mówi Józef Gruszka.

Zdaniem Zbigniewa Chlebowskiego, wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PO, 50-proc. PIT rozmontowałby polski system podatkowy.

— Padłaby wtedy już całkowicie koncepcja uproszczenia i obniżania podatków. To poważna bariera dla reformy systemu fiskalnego w Polsce. Platforma jest przeciwko temu pomysłowi — zapewnia Zbigniew Chlebowski.

Podobnie wyraża się Kazimierz Marcinkiewicz, szef klubu PiS.

— To złe rozwiązanie. Propozycja SLD uderzyłaby nie tylko w bogatszych, ale taż w mało zarabiających — mówi Kazimierz Marcinkiewicz.

Opinie przedmówców potwierdza Dariusz Grabowski, ekspert ekonomiczny LPR.

— Podwyższanie podatków w tak prymitywny sposób nie ma sensu. Zrobię wszystko, aby przekonać posłów LPR do głosowania przeciw — zapewnia Dariusz Grabowski.

Marek Olewiński, poseł SdPl, wiceszef sejmowej komisji finansów, informuje, że jego klub też raczej nie poprze 50-proc. PIT.

Nie należy jednak lekceważyć szans pomysłu SLD. Nadzieja w tym, że rząd się z nim nie identyfikuje i zapowiada, że nie przewiduje już żadnych zmian podatkowych w tym roku.

Ekonomiści ostrzegają

Zdaniem Rafała Antczaka, eksperta CASE, 50-proc. PIT wywróciłby system podatkowy do góry nogami.

— To absurd i hipokryzja SLD. Ten pomysł nie da odczuwalnego wzrostu dochodów budżetowych. Może dojść do tego, że firmy zaczną zastępować polskich pracowników zagranicznymi — mówi Rafał Antczak.

Łukasz Tarnawa, główny ekonomista Banku PKO BP, widzi same zagrożenia.

— Część podatników zaczęłaby ukrywać swoje dochody. Im wyższy podatek, tym większa skłonność do zatajania dochodów. Opłacałoby się kombinować. Nasza gospodarka najbardziej potrzebuje oszczędności, a 50-proc. PIT zadziałałby w odwrotnym kierunku. Sektor prywatny zostałby zubożony — uważa Łukasz Tarnawa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / 50-proc. PIT realny