Abyś mógł nadążyć za uciekającym światem

prof. Bogdan Wojciszke
opublikowano: 26-01-2007, 00:00

Dobrze, jeśli menedżerowie sięgają po podręczniki z zakresu zarządzania. Lepiej jednak by było, gdyby czytali także klasyków: Dostojewskiego, Hemingwaya czy Stendhala — chociaż ten ostatni jest może nazbyt natrętny w swoim dydaktyzmie. Fikcja literacka pozwala oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o problemach, nabrać dystansu do biznesu. Dawniej ludzie nie z poradników, ale z powieści uczyli się, jak mają postępować. Książki poszerzają myślowy widnokrąg. Dostarczają wielości punktów widzenia, otwierają na doświadczenia innych osób, pomagają wejść w cudzą perspektywę. Znane jest powiedzenie, że ten, kto nie czyta, przeżyje tylko swoje życie, czytający przeżyje więcej.

Ludzie, którzy robią karierę, często myślą, że już się nie muszą uczyć. To błąd. Trzeba czytać, poszerzać swoją wiedzę, aby nadążyć za ciągle zmieniającym się światem. Bez książek coraz gorzej orientujemy się w rzeczywistości. Zamykamy się na nowość. Mamy kłopot ze zrozumieniem tego, co nas spotyka w biznesie, życiu społecznym i polityce. Stajemy się wyobcowani.

Kłopot w tym, że im kto wyższe miejsce zajmuje w firmowej hierarchii, tym mniej ma czasu i sił na lekturę, na teatr, kino, chodzenie do galerii. Jesteśmy społeczeństwem na dorobku. Najpierw chcemy zaspokoić potrzeby podstawowe, związane z bezpieczeństwem, odpowiednim statusem materialnym. Sprawy ducha traktujemy trochę jako luksus i zostawiamy na później. Dopiero drugie pokolenie będzie umiało korzystać z owoców swej pracy.

prof. Bogdan Wojciszke

psycholog

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: prof. Bogdan Wojciszke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu