PB: Zakładam, że AI to ogromne możliwości optymalizacji czasowej. Pozwala robić rzeczy, na które tracilibyśmy najwięcej czasu: nie musimy ciąć wideo, podkładać transkrypcji, generować dodatkowych treści... Może to za nas zrobić maszyna, często dużo lepiej niż my, a czas, który oszczędzimy, możemy wykorzystać na działania kreatywne.
Dorota Woźniczka, menedżerka ds. wzrostu odpowiedzialna za kompleksowe wsparcie klientów oraz rozwój i skalowanie działań edukacyjnych w agencji Tigers: Przede wszystkim chcę podkreślić, że sztuczna inteligencja nie może nas zastąpić w 100 proc. Może nas wyręczać w nudnych, żmudnych zadaniach, które często są kamyczkiem w bucie marketerów. Dzięki temu możemy skupić się na kreatywnych kampaniach i rozwiązaniach, na rekomendacjach dla klientów. AI świetnie zaprojektuje i będzie wdrażała procesy obsługi klienta w połączeniu z działaniami operacyjnymi specjalistów, ale na pewno ich nie wymyśli, bo nie ma tak dużej liczby danych, informacji, a przede wszystkim intuicji. Wierzę, że im więcej mamy doświadczenia jako ludzie, im częściej spotykamy się z klientami, tym bardziej jesteśmy wyczuleni na ich problemy i budujemy z nimi niesamowite relacje. Dzięki temu oni też się otwierają, a co za tym idzie — mamy dane dla AI, które ona może wykorzystać do projektowania procesów czy działań marketingowych.
Jakie narzędzia AI wykorzystujecie na co dzień?
To zależy od działu i od zespołu w agencji Tigers i holdingu 22 Ventures. W zespole administracji, zwanym też shared service’em, korzystamy z AirTable. Jesteśmy w holdingu z Automation House, gdzie specjaliści wykorzystują AI i programują w niej wszystkie dashboardy, dzięki temu nasza praca jest dużo łatwiejsza. Wszystkie dane biznesowe, m.in. przychód, sprzedaż, roboczogodziny specjalistów w zestawieniu z wynagrodzeniami, a także wyceny naszych usług czy faktury od klientów są w jednym miejscu. Ponadto np. prezes agencji może w kilka sekund podejrzeć, czy konkretny projekt jest opłacalny, czy nasi specjaliści wykonują pracę w odpowiedniej liczbie godzin, czy nie pracują w nadgodzinach, a jeżeli już, to czy przekłada się to na ich zarobki. Z tego narzędzia korzystamy na co dzień. Jest połączone z PowerBI embedded, które też podpowiada, jak takie działania zoptymalizować. Specjaliści od marketingu cyfrowego wykorzystują przede wszystkim ChatGPT. To narzędzie wspomaga pisanie tekstów eksperckich czy postów z branżowych tematów, do których nie do końca mamy dostęp na co dzień. Część specjalistów, w tym ja, traktuje ChatGPT jak prywatnego asystenta. Pozwala optymalizować koszty działań marketingowych i obsługę klientów. Ponadto w naszym dziale kreatywnym korzystamy z różnych narzędzi potrzebnych do tworzenia obrazów. AI korzysta z utworów, które znajduje w internecie, często jest to wytwór, nie utwór, natomiast my traktujemy to narzędzie jako inspirację. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak grafiki mogłyby wyglądać w zupełnie innym stylu. W marketingu wykorzystujemy bardzo proste rozwiązania, które skracają pracę i pozwalają na lepszą optymalizację tekstów pod SEO. Jednym z ważniejszych jest GommeHD.net. To narzędzie, które wskazuje, w jakim kierunku możemy pokierować wybrany tekst. Takie treści zawsze na koniec dnia trafiają jeszcze pod czujne oko specjalisty SEO. Przy pierwszej obróbce natomiast jest to pewnego rodzaju wskazówka dla nas i dla zespołu marketingowego. Korzystamy również z prostych i bardziej skomplikowanych narzędzi do obróbki wideo, np. Capcut. I uwielbiamy narzędzia, które nagrywając jeden materiał albo pisząc jeden tekst, proponują rozwiązania, dzięki którym możemy teksty wideo podzielić na kilka segmentów.
Czy klientom również zależy na rozwiązaniach opartych na AI, czy może mają jakieś obawy?
W agencji nie sprzedajemy konkretnych usług, lecz rozwiązujemy problemy klientów i skalujemy ich biznes. Coraz częściej zdarzają się briefy, w których jest jasno wskazane, czy agencja używa rozwiązań AI. Już w większości z nich pada pytanie, czy korzystamy z narzędzi AI, bo tutaj wchodzą kwestie prawne. Natomiast jeszcze nie spotkałam się z pytaniem, które wskazywałoby jasno, z jakich narzędzi mamy korzystać. To my rekomendujemy usługi, jakie możemy dla klienta przygotować, i to po naszej stronie jest dobranie narzędzi. To my wiemy, jakie rozwiązania pozwolą oszczędzić więcej czasu. W wyniku takich działań można stworzyć więcej treści, będą też ciekawsze. Jeśli już mówimy o wykorzystywaniu rozwiązań AI we współpracy z klientami, to zdradzę wskazówkę, która może przydać się podczas podpisywania umów między klientem a agencją lub innym podwykonawcą. Na pewno w umowie musi znaleźć się zapis, że agencja bądź inny wykonawca zastrzega sobie i informuje o tym, że będzie korzystał z rozwiązań AI. Dzięki temu mamy 100 proc. pewności, że zabezpieczymy interesy obu stron.
Z czym może się wiązać niekorzystanie z narzędzi opartych na AI?
Porównam to do przemiany technologicznej — jakby osoby korzystające z AI przesiadły się do samochodów, a te, które jeszcze zwlekają, nadal podróżują dorożkami. Mądrze wykorzystywane rozwiązania AI mogą być ogromną dźwignią rozwoju biznesu, a jeżeli zwlekamy i nie chcemy tego robić, to zostajemy w skalowalnym tempie, które teraz znają wszyscy. I może się okazać, że nie za kilka lat, lecz za kilka miesięcy marki, agencje czy jacykolwiek specjaliści, którzy nabierają umiejętności wspierania się AI, będą mieli kilka lat przewagi technologicznej nad nami. Drugą kwestią są duże oszczędności. Spójrzmy na to z pozycji marketera. Jeżeli krzyczy się, że AI zabierze komuś pracę, to ja się z tym nie zgadzam. Nawet z perspektywy danych do porównania. Widzę, jak nasi analitycy zbierają setki danych z e-commerce, muszą je scalać w jeden raport, a dopiero później wyciągać z nich wnioski i dawać rekomendacje klientom. Sztuczna inteligencja natomiast wyłapuje odchyły od normy czy widoczne tendencje, opierając się tylko na danych liczbowych, ale już taka analityka może iść w kierunku rekomendacji, komentarzy, ulepszania, a nie tylko zbierania informacji. Podobnie ze strategią komunikacji. Oczywiście możemy wpisać w ChatGPT: stwórzmy strategię komunikacji. Od razu zaznaczam, że będzie dość kiepska, możemy natomiast stworzyć sobie podwaliny strategiczne, wyszukać różne badania w przestrzeni całego internetu. Uważam, że dzięki temu możemy naprawdę dużo zaoszczędzić. AI zrobi to za koszt miesięcznej subskrypcji. Drugą kwestią jest czas, który po prostu nam ucieka.
Szukaj Pulsu Biznesu do słuchania w Spotify, Apple Podcasts, Podcast Addict lub w Twojej ulubionej aplikacji
dziś: „Jak AI pomaga w biznesie”
goście:
Tomasz Graszewicz – prezes Job'n'Joy i Shake the Cake oraz założyciel społeczności AI Wizards
Karol Kłaczyński – menedżer ds. produktu Brand24
Dorota Woźniczka – menedżerka ds. wzrostu w agencji Tigers
Anna Stepanów – menedżerka ds. produktu sztuczna inteligencja i analityka Bank BNP Paribas


