Amerykański sen Polonusa ze Szwecji

opublikowano: 24-02-2022, 20:00

Jego historia to gotowy scenariusz na film o światowej karierze zbudowanej od zera. Przepis na sukces zdradza Sebastian Siemiątkowski, założyciel Klarny i jeden z prelegentów PB SPIN.

Z tekstu dowiesz się:

  • czym się kierował Sebastian Siemiątkowski, zakładając swój fintech
  • co o przedstawicielach tradycyjnej bankowości myśli założyciel Klarny
  • jakich zajęć się imał, zanim wszedł na drogę biznesu

Syn polskich imigrantów w Szwecji 16 lat temu założył z kolegami ze studiów Klarnę, nowoczesny bank, który zrewolucjonizował sposób, w jaki robimy zakupy i za nie płacimy. Dziś jego międzynarodowy fintech jest wyceniany na ponad 45 mld USD. Latem ubiegłego roku firma zawitała nad Wisłę. Historią swojego sukcesu Sebastian Siemiątkowski podzielił się na PB SPIN, spotkaniu wybitnych przedstawicieli biznesu, technologii i innowacji, zorganizowanym z okazji 25-lecia „Pulsu Biznesu”.

Zaczęło się od burgerów

Pamiętacie anegdotę o tym, jak John D. Rockefeller zbił fortunę? Pewnego dnia znalazł na ulicy ziemniaka. Upiekł go na ognisku i sprzedał. Za zarobione pieniądze kupił dwa ziemniaki i także sprzedał. Czynność powtórzył wiele razy, a potem… potem dostał spadek. Jak mawiał Oscar Wilde: najważniejsze w życiu to dobrze wybrać sobie rodziców.

Jesteśmy bombardowani historiami o pucybutach, którzy zdobyli majątek dzięki uporowi i ciężkiej pracy. Krezusi opowiadają o trudnych początkach i wyboistej drodze na szczyt. Przekonują, że nasze osiągnięcia zależą tylko od nas. Ile w tym prawdy? Zwykle niewiele. Badania pokazują, że pierwszy milion prędzej odziedziczysz, niż zarobisz.

Jak do rankingu najbogatszych „Forbesa" trafił Sebastian Siemiątkowski? Cóż, zdarzają się ludzie, którzy faktycznie ucieleśniają mit self-made mana i do tej elitarnej grupy należy twórca Klarny. Życie nie głaskało go po głowie, a mimo to – a może właśnie dlatego – doszedł do majątku wycenianego na 2,2 mld USD.

Rodzice młodego przedsiębiorcy (rocznik 1981) przypłynęli do Szwecji na początku lat 80., jeszcze przed wprowadzeniem u nas stanu wojennego. Po drugiej stronie Bałtyku nie mieli jednak łatwego życia. W Polsce ojciec Sebastiana Siemiątkowskiego bronił pracy doktorskiej, na obczyźnie imał się różnych zajęć, pracował jako taksówkarz, czasem bywał bezrobotny. Przykro było patrzeć, jak marnuje swój potencjał. O karierze naukowej musiała też zapomnieć jego matka, która dopiero w dojrzałym wieku znalazła nowy pomysł na siebie – została malarką i rzeźbiarką.

Jako dziecku imigrantów naszemu bohaterowi towarzyszyło poczucie niesprawiedliwości. Z powodu pochodzenia dokuczali mu szkolni rówieśnicy. Oni mieli domy, on tylko mieszkanie. Wielu Polonusom wiodło się lepiej, zwłaszcza jeśli przyjmowali szwedzkie nazwiska. Jego rodzice byli zbyt dumni z polskości, aby się na to zdecydować.

Jest moc:
Jest moc:
Czekam z niecierpliwością na kolejne fantastyczne start-upy z Polski. Na tym rynku widzę ogromny, niewykorzystany potencjał, zwłaszcza w branży inżynieryjnej – mówił podczas PB SPIN Sebastian Siemiątkowski, założyciel Klarny.
Marek Wiśniewski

Czy to znaczy, że właściciel Klarny źle wybrał rodziców? W żadnym razie. Nie mógł wprawdzie dostać od nich majątku, ale przekazali mu coś ważniejszego – wiarę w siebie, szacunek do innych, ideały. Niewielu ludzi może – tak jak on – powiedzieć, że wychowali się wśród książek. Wszystko to uodporniło go na kompleksy. Dlatego gdy patrzył na rodziny lepiej sytuowane, nie wpadał we frustrację. Przeciwnie, takie porównania wyzwalały w Sebastianie ambicje.

W wieku 16 lat poszedł do pracy, bo już wtedy wiedział, że nie dostanie od życia nic za darmo. Zaczął od smażenia kotletów w Burger Kingu. Choć to bar z szybkim jedzeniem, angażował się tak, jakby zatrudnił się w pięciogwiazdkowym hotelu.

– Kiedyś dziecko upuściło na podłogę colę. Szybko przyniosłem mu nową i zapewniłem, że nic się nie stało. Robiłem wszystko, co w mojej mocy, by klienci dobrze się bawili w lokalu – wspominał topowy menedżer podczas PB SPIN.

Z identycznym poświęceniem podchodził do swych zadań później, gdy był sprzedawcą, telemarketerem, nauczycielem i opiekunem osoby w starszym wieku. Cieszył się, gdy mógł komuś pomóc. Dawało mu to poczucie spełnienia. Tym bardziej dziwił się ludziom, którzy robili wszystko na pół gwizdka – narzekali na brak satysfakcji, a nie przyszło im do głowy, że sami są temu winni, bo w obowiązki nie wkładają serca. Gdy jako nastolatek marzył o własnej firmie, co najmniej tak dużej jak Grupa Virgin, nie miał wątpliwości, że chce ją prowadzić z osobami podzielającymi jego etos pracy.

Polak wśród krezusów
2,2 mld USD

Na tyle jest wyceniana fortuna Sebastiana Siemiątkowskiego, który w 2021 r. zadebiutował w światowym rankingu miliarderów „Forbesa“. Duża część jego majątku to udziały w firmie Klarna.

Świat biznesu intrygował go od zawsze. Przypomina sobie, jak urzekł go film Krzysztofa Kieślowskiego „Trzy kolory: Biały”, który oprócz ważnych życiowych prawd przedstawia przedsiębiorczość z początku transformacji ustrojowej w Polsce – dość specyficzną, jeśli się ją ogląda z perspektywy sytej i stabilnej Skandynawii.

– Reżyserowi udało się fantastycznie uchwycić ducha tamtych czasów – stwierdził prelegent, najwyraźniej zafascynowany wybuchem prywatnej inicjatywy spod znaku stadionowego handlu i szczęk, czyli metalowych, rozkładanych stoisk, z których sprzedawano wszystko, od papierosów przez jedzenie po kasety z piracką muzyką.

Na pohybel złym bankom

Powrotu do przeszłości jednak nie ma. Sebastian Siemiątkowski obrał kurs na innowacje cyfrowe z najwyższej półki. Jego jednorożec oferuje usługi głównie branży e-commerce. Produktem, który przyniósł platformie największą popularność, są odroczone płatności z zerowymi odsetkami – „kup teraz, zapłać później”. Klarna współpracuje z ponad 250 tys. partnerów, w tym światowymi markami, jak H&M, IKEA, Samsung, ASOS, Sephora, Peloton, Nike i AliExpress. Ma 90 mln użytkowników, którzy dokonują 2 mln transakcji dziennie.

W ubiegłym roku miliarder wszedł do Polski, zapewniając klientom aplikację do robienia zakupów w dowolnym krajowym sklepie online. Apka daje dostęp do powiadomień o obniżkach cen, możliwość zarządzania płatnościami i śledzenia dostaw. Wkrótce pojawią się kolejne funkcje, m.in. przechowywanie kart lojalnościowych.

Dlaczego wybrał finanse?

– W tej branży jest pełno ludzi skłaniających klientów do zaciągania pożyczek, których nie będą mogli spłacić, wciskają im kredyty o bardzo wysokim oprocentowaniu i rzekomo fantastyczne oferty emerytalne. Stosują nieczyste zagrania. Daje to nowym firmom ekscytującą możliwość zmiany sytuacji na lepszą – wskazał Sebastian Siemiątkowski.

Chce służyć innym jak Richard Branson, szef Virgin, jego biznesowy guru. Od najmłodszych lat czytał poświęcone mu artykuły i książki. Dzisiaj to historia założyciela Klarny może być inspiracją dla przedsiębiorców, studentów MBA i nastolatków smażących burgery w fast foodach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane