Asseco zbiło cenę za Prokom

Mariusz Zielke
opublikowano: 20-09-2007, 00:00

Asseco wynegocjowało od menedżerów Ryszarda Krauzego 120 mln zł „rabatu”. To musiało spodobać się rynkowi.

Giełda Wszystkie przejęcia będą kosztować spółkę Adama Górala 1 mld zł

Asseco wynegocjowało od menedżerów Ryszarda Krauzego 120 mln zł „rabatu”. To musiało spodobać się rynkowi.

Potwierdziły się kolejne doniesienia „Pulsu Biznesu” o bliskim końcu negocjacji warunków połączenia Asseco z Prokomem (dwóch największych spółek IT w Polsce) i znaczącym obniżeniu ceny wykupienia kontroli nad Prokomem od Ryszarda Krauzego. Za pakiet 23,7 proc. akcji, znajdujących się pod kontrolą Prokomu Investments (PI) i Ryszarda Krauzego, rzeszowska spółka ma zapłacić 580 mln zł, a nie 700 mln zł — jak wcześniej ustalono (niespełna 200 zł zamiast 230 zł za akcję). Dodatkowo Prokom Investments ma spłacić do końca roku całe zadłużenie wobec Prokomu Software (ponad 180 mln zł).

Analitycy znacznie lepiej przyjęli obecne warunki transakcji.

— Cena za akcje jest dobra dla Asseco, a cała transakcja powinna zostać dobrze odebrana przez rynek. Parytet wymiany akcji mógłby być jednak nieco lepszy dla akcjonariuszy Prokomu. Należy im się premia przy tej transakcji — komentuje Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CA IB.

— Za kilka miesięcy udowodnimy, że Prokom jest wart tej ceny, a nawet ceny początkowo wynegocjowanej. Będziemy siódmą firmą w Europie. Dzięki fuzji z Prokomem będziemy w stanie znacznie zwiększyć zyski firmy — mówi Adam Góral, prezes Asseco.

Wykup i fuzja

Asseco zapowiedziało, że przygotowuje 10 inwestycji w spółki w całej Europie.

— Razem z inwestycją w Prokom to projekty za 1 mld zł — dodaje Piotr Jeleński, wiceprezes Asseco.

Spółki chcą błyskawicznie się połączyć — majątek Prokomu ma zostać przeniesiony na Asseco w zamian za akcje połączeniowe. Parytet wymiany ustalono na 1,82 akcji połączeniowej Asseco w zamian za akcję Prokomu. Proporcje ustalono na podstawie średniego kursu akcji giełdowych spółek z ostatnich trzech miesięcy. Tym samym wartość jednej akcji Prokomu ustalono na 152,6 zł, a Asseco na 83 zł. Parytet wymiany może jeszcze ulec zmianie. Kwestia finansowania zakupu akcji Prokomu też jest wciąż w fazie uzgodnień.

— Jesteśmy w stanie sfinansować transakcję tylko z długu, bez emisji akcji. Ale pozostałe 10 przygotowywanych akwizycji wymaga 480 mln zł i te pieniądze chcemy zdobyć z rynku. Przygotowujemy trzy warianty finansowania naszego rozwoju — mówi Piotr Jeleński.

Dziś Prokom i Asseco kosztują mniej niż przewidziano w parytecie wymiany — za akcję Prokomu płacono wczoraj około 138 zł, za Asseco 79 zł. Kurs Prokomu spadł w dużej mierze dzięki politycznej nagonce na Ryszarda Krauzego. Kurs Asseco dołował z kolei po ujawnieniu bardzo wysokiej ceny, którą spółka zamierzała zapłacić za akcje Prokomu, należące do Ryszarda Krauzego i PI. Wczoraj spółka odrobiła większość strat — kurs wzrósł o 9,3 proc., dzięki wynegocjowaniu lepszej ceny.

Menedżerowie Prokomu Investments niedawno zapowiadali, że nie spodziewają się istotnego obniżenia ceny. Tymczasem Asseco uzyskało aż 120 mln zł „rabatu”. Korzystne są też informacje dodatkowe o spłacie zadłużenia i planie szybkiego połączenia spółek (ma się zakończyć do końca marca 2008 r.). Mimo takiego wyniku negocjacji kursu, inwestorzy nie wykazali większego entuzjazmu. Kurs Asseco początkowo rósł o ponad 5 proc., ale potem wyhamował. Wartość Prokomu nie zmieniła się znacząco.

Zamknięcie po raporcie

Według informacji „PB”, negocjacje Prokomu i Asseco są praktycznie zakończone i umowa mogłaby być podpisana już, ale Prokom ze złożeniem parafek chce poczekać do publikacji raportu za I półrocze (ukazuje się 27 września). W innym wypadku w raporcie musiałyby się znaleźć szczegółowe informacje o zawartej umowie jako istotnej dla przyszłości spółki.

— Umowa powinna zostać podpisana w okolicach 30 września — mówi Adam Góral.

Prezes Asseco przekonuje, że łączy się z Prokomem dla ludzi, którzy tworzą tę firmę. Dlatego wartościowi pracownicy Prokomu nie muszą obawiać się zwolnień i gorszego traktowania przy tworzeniu nowych struktur.

Po fuzji Prokomu z Asseco marka tej pierwszej firmy zniknie z rynku. Powstanie największa polska firma IT z aspiracjami do stworzenia środkowoeuropejskiego giganta.

— Chcemy zbudować polską korporację liczącą się w całej Europie — wielokrotnie powtarzał Adam Góral.

Do fuzji chce się przyłączyć inna duża spółka z grupy Prokomu — ABG Spin (wartość około 630 mln zł), ale ze względów organizacyjnych musi poczekać na zakończenie operacji łączenia większych braci.

Prokom da grupie ogromne możliwości na rynku publicznym. Klientami gdyńskiej firmy są m.in. ZUS, Poczta Polska, PZU czy KGHM.

Plan fuzji błyskawicznej

Do 30 września 2007 r.

Umowa o zakupie akcji Prokomu od Ryszarda Krauzego i Prokomu Investments. Zakup ma być przeprowadzony w ciągu 120 dni, żeby uniknąć wezwania na pozostałe akcje. Warunek: uzyskanie finansowania. Ma je zapewnić CA IB.

Do końca

listopada 2007 r.

Złożenie planu połączenia do sądu.

Do końca

stycznia 2008 r.

Uzyskanie zezwoleń wszystkich organów i akceptacja połączenia przez walne zgromadzenia akcjonariuszy obu spółek.

Do końca

marca 2008 r.

Rejestracja połączenia Asseco i Prokomu.

Mariusz Zielke

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu