Niemiecki pośrednik finansowy wszedł do Polski dwa lata temu. Po cichu. Zapowiada, że chce zdobyć palmę pierwszeństwa.
AWD jest jednym z potentatów na rynku doradztwa finansowego w Europie. Działa w Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i sześciu krajach naszej części Europy. W Polsce niemiecka sieć pojawiła się w 2006 r. Bez specjalnego rozgłosu. Pośrednik zastanawiał się, czy zaczynać biznes od zera, czy może kupić istniejącą już sieć doradztwa. Stanęło na pierwszym.
— Nie zdecydowaliśmy się na przejęcia, ponieważ model biznesowy naszych konkurentów nam nie odpowiada — wyjaśnia Wolfgang Praser, szef AWD na nasz region.
Jego konkurenci sprzedają głównie kredyty oraz produkty inwestycyjne. Niemiecka sieć oferuje zaś obsługę finansów gospodarstwa domowego, przy czym główny nacisk kładzie na produkty ubezpieczeniowe, które stanowią połowę jego portfela. Na drugim miejscu są produkty inwestycyjne. Obsługa kredytów zapewnia tylko 10 proc. dochodów sieci.
— Ten sam model stosujemy w Polsce — mówi Zenon Słomski, prezes AWD Polska.
Zapowiada, że także u nas sieć ma ambicję stać się liderem pośrednictwa finansowego.
— Czy stanie się to za siedem, czy dziesięć lat — to sprawa wtórna. Ważny jest cel, jaki sobie wytyczyliśmy — dodaje prezes AWD.
Pośrednik ma 120 doradców, a do końca roku chce przyjąć 60. Posiada cztery oddziały i zamierza powiększać sieć. Kiedy i o ile — nie wiadomo. AWD wyjaśnia, że jako spółka notowana na frankfurckiej giełdzie nie może podać zbyt wielu informacji przed publikacją rocznych wyników. Wiadomo na pewno, że w 2010 r. biznes w Polsce ma zacząć przynosić zyski.