Po silnych lipcowych wzrostach cen akcji, w sierpniu na wielu rynkach obserwowaliśmy spadki cen. Na tle innych krajów polska giełda była w tym czasie dość stabilna. Na koniec sierpnia wartości głównych indeksów giełdowych znajdowały się na poziomach zbliżonych do tych obserwowanych na koniec lipca. Zakończył się już okres publikacji wyników finansowych polskich spółek z II kwartał 2010. Okazały się one mniej więcej zgodne z oczekiwaniami analityków. Wiele spółek zaczyna wychodzić na prostą, a lista tych, które generują straty, jest coraz krótsza. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez zarządy spółek, najlepsze perspektywy na kolejne miesiące rysują się dla branży przemysłowej, w której obserwowany jest wysoki wzrost zamówień. Według danych GUS w lipcu nowe zamówienia w przemyśle wzrosły o 13,6% r/r, a w czerwcu – o 20,5% r/r.
Nadchodzące miesiące powinny być dobre również dla branży medialnej. Najsłabsze perspektywy czekają branżę budowlaną, gdzie wygasają kontrakty o wysokiej rentowności. Sytuacja fundamentalna spółek na warszawskiej giełdzie wygląda całkiem dobrze. Wskaźnik cena/wartość księgowa (C/WK) dla indeksu WIG wynosi 1,45. Droższe są największe spółki – wskaźnik C/WK dla indeksu WIG20 wynosi 1,71 (w szczycie hossy wartość tego wskaźnika wynosiła około 3). W przypadku segmentu mniejszych spółek wartość wskaźnika C/WK to 1,61 dla indeksu mWIG40 oraz 1,39 dla indeksu sWIG80. Z jednej strony zatem spółki z polskiej giełdy nie są już tanie, z drugiej – ceny spółek nie są jeszcze przewartościowane (to poziomy, które w poprzednim cyklu koniunkturalnym obserwowaliśmy w 2003 roku), a potencjał dalszych wzrostów jest nadal znaczny.
Spodziewamy się utrzymania pozytywnego trendu na rynku akcji w kolejnych tygodniach i miesiącach. Zakładamy, że znajdujemy się w okresie ożywienia, a historycznie na tym etapie cyklu gospodarczego rzadko mieliśmy do czynienia z korektami spadkowymi trwającymi dłużej niż kilka lub kilkanaście tygodni, i spadkami wyższymi niż 20%–25%. Poza tym rynek jest dość mocny – po spadkach cen akcji wzmacnia się popyt, i jest wyraźny problem z zakupem dobrych fundamentalnie spółek. W ostatnim czasie obserwujemy również wyraźny wzrost aktywności inwestorów w segmencie mniejszych spółek, wśród których nadal można znaleźć dobre i tanie akcje. Jest to dowód na to, że inwestorzy raczej nie nastawiają się na scenariusz spadkowy na rynkach akcji i ciągle poszukują nowych tematów do inwestycji doważając swoje portfele.
Oczywiście istnieją zagrożenia dla realizacji powyższego pozytywnego scenariusza. Po pierwsze, historycznie wrzesień był jednym z najsłabszych miesięcy dla rynku akcji. Zarówno na polskim, jak i na amerykańskim rynku średnia stopa zwrotu w długim okresie była we wrześniu ujemna. Po drugie, narastające obawy analityków o trwałość ożywienia w światowej gospodarce powodują, że z dużym prawdopodobieństwem przełożą się one na słabsze zachowanie rynków akcji w kolejnych miesiącach. Po trzecie, od początku roku stopy zwrotu z indeksów rynku polskiego są już dość wysokie (5,6% wzrostu indeksu WIG w okresie pierwszych 8 miesięcy 2010 roku). To ogranicza potencjał wzrostów rynków akcji w kolejnych miesiącach.
Rynek obligacji w Polsce
Sierpień był bardzo dobrym miesiącem dla inwestujących na rynku obligacji – pierwsza połowa miesiąca przyniosła znaczące spadki rentowności (wzrosty cen) instrumentów dłużnych. Największe spadki zanotowały papiery o długim terminie do wykupu (45 punktów bazowych – obligacje 10-letnie oraz 25 punktów bazowych – obligacje 20-letnie). W efekcie inwestycje w polskie długoterminowe obligacje skarbowe pozwoliły wypracować stopę zwrotu na poziomie około 2,5%–3,5%. Słabiej zachowywały się papiery o krótszych terminach do wykupu, gdzie możliwa do uzyskania stopa zwrotu wahała się od 0,5% do 1,5%. Na koniec sierpnia rentowności polskich obligacji skarbowych 2-letnich znajdowały się na poziomie 4,7%, a obligacji 10-letnich – na poziomie 5,4%.
Od początku roku inwestycje w polskie obligacje skarbowe pozwoliły wypracować wysokie stopy zwrotu. Należy jednak zauważyć, że różnice pomiędzy wynikami obligacji o różnych terminach do wykupu są znaczące. Najwyższe zyski można było osiągnąć na inwestycjach w obligacje o najdłuższym terminie do wykupu (10- i 20-letnie). Stopa zwrotu z indeksów obligacji obliczanych przez Bank Handlowy, uwzględniających zarówno przychody z odsetek, jak i zmiany cen, wyniosła 10,4% dla indeksu obligacji o terminie wykupu 10 lat i więcej oraz 9,4% dla indeksu obligacji o terminie wykupu od 7 do 10 lat. Stopa zwrotu z indeksu obligacji o terminie wykupu od 1 do 3 lat była ponad dwukrotnie niższa i wyniosła 4,0%.
W ostatnich miesiącach roku rynek długu osłabiać mogą problemy z dopięciem budżetu oraz rosnąca inflacją. Są też jednak czynniki, które powinny pozytywnie wpływać na polskie obligacje. Ostatnie miesiące zaowocowały silnym wzrostem spreadu (różnicy) pomiędzy rentownościami polskich obligacji skarbowych i uważanych za bardzo bezpieczne obligacji niemieckich. Obecnie spread ten wynosi około 3,3 punktu procentowego. Różnica w stopie zwrotu możliwej do osiągnięcia na polskich obligacjach skarbowych oraz niemieckich obligacjach skarbowych jest zatem bardzo znacząca, co może stanowić zachętę do inwestowania na polskim rynku. Również niskie stopy procentowe na rynkach bazowych oraz perspektywy spowolnienia gospodarczego na rynkach rozwiniętych powinny być wsparciem dla polskich obligacji skarbowych.
Tekst analityków AXA TFI opublikowany przez Analizy Online