Wall Street pod presją wojny na Bliskim Wschodzie. Ropa zdrożała o 8 proc.

ON, Reuters
opublikowano: 2026-03-05 22:57

Amerykańskie giełdy zakończyły czwartkową sesję spadkami, gdy konflikt na Bliskim Wschodzie wszedł w szósty dzień, podbijając ceny ropy i zwiększając obawy inwestorów o inflację oraz o to, czy Rezerwa Federalna będzie mogła w najbliższym czasie obniżyć stopy procentowe – podaje agencja Reuters.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Napięcia w regionie rosną, a rozszerzenie walk na kolejne państwa wywołało obawy o bezpieczeństwo transportu w Cieśninie Ormuz – jednym z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Groźba ataków rakietowych i dronowych sprawiła, że ruch tankowców w tym rejonie znacząco się zmniejszył.

Ceny ropy w górę, rynki obawiają się inflacji

W rezultacie cena amerykańskiej ropy wzrosła o około 8,5 proc., do 81 USD za baryłkę – najwyższego poziomu od lipca 2024 r. Globalny benchmark Brent podrożał o 4,9 proc., do 85,41 USD. Inwestorzy obawiają się, że długotrwałe zakłócenia w dostawach energii mogą podsycić inflację i spowolnić wzrost gospodarczy.

– Wystarczy spojrzeć na dzisiejszy ruch cen ropy, by zrozumieć, dlaczego giełdy spadają – powiedział Michael Antonelli, strateg rynkowy w Baird Private Wealth Management. Jak dodał, inwestorzy próbują obecnie ocenić, jak długo może potrwać konflikt.

Spadki indeksów na Wall Street

Według wstępnych danych podczas czwartkowej sesji indeks S&P 500 spadł o 39,37 punktu (0,57 proc.), do 6830,13 pkt., Indeks Nasdaq Composite stracił 58,18 punktu (0,25 proc.), kończąc dzień na poziomie 22 749,31 pkt., natomiast indeks Dow Jones Industrial Average obniżył się o 790,63 punktu (1,62 proc.), do 47 948,78 pkt.

Największą presję spadkową odczuły spółki przemysłowe, materiałowe i z sektora ochrony zdrowia. Silnie przeceniono również akcje linii lotniczych.

Część strat ograniczyła jednak dobra prognoza producenta chipów Broadcom. Spółka poinformowała, że w przyszłym roku jej przychody z układów przeznaczonych do zastosowań w sztucznej inteligencji mogą przekroczyć 100 mld USD. Akcje firmy wzrosły o 3,2 proc.

Rynek obawia się ropy po 100 USD

Mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, gdzie trwa wojna powietrzna USA i Izraela z Iranem, Wall Street w tym tygodniu radziło sobie lepiej niż rynki w Europie i Azji. Pomagał przede wszystkim sektor technologiczny, który wcześniej mocno ucierpiał podczas lutowej wyprzedaży.

Analitycy podkreślają jednak, że ewentualny wzrost cen ropy w kierunku 100 USD za baryłkę mógłby poważnie zaniepokoić rynki. Inwestorzy uważnie śledzą więc doniesienia, które mogłyby wskazywać na możliwość zakończenia konfliktu.

Dodatkowo opublikowane w czwartek dane makroekonomiczne – lepsze od oczekiwań wyniki indeksów ISM dla przemysłu i usług oraz stabilne dane z rynku pracy – sugerują, że gospodarka USA pozostaje stosunkowo mocna. Jak zauważył Steve Ricchiuto, główny ekonomista Mizuho Securities, może to oznaczać, że rynek pracy jest bardziej napięty, niż wcześniej zakładano.

Oczekiwania na cięcie stóp w USA przesuwają się w czasie

W konsekwencji inwestorzy zaczęli przesuwać oczekiwania dotyczące pierwszej obniżki stóp procentowych przez Fed. Z danych LSEG wynika, że rynek przewiduje obecnie cięcie o 25 punktów bazowych dopiero w październiku, a nie w lipcu.

Na indeks Dow Jones negatywnie wpływały także spadki w sektorze finansowym, w tym akcji takich banków jak JPMorgan Chase i Goldman Sachs.

Z najnowszych danych wynika jednocześnie, że liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA w ubiegłym tygodniu pozostała bez zmian.

Możesz zainteresować się również: