BA: lepiej może być za rok
Niespodziewane złe wyniki finansowe British Airways potwierdzają recesję w przewozach lotniczych. Największe europejskie linie lotnicze liczą na poprawę sytuacji dopiero za rok.
Strategia redukcji kosztów obejmująca zwolnienia pracowników i ograniczenie ilości przewozów nie przyniosła British Airways spodziewanych rezultatów. Największe pod względem wielkości floty linie lotnicze w Europie mogą mieć problemy w tym roku, by wypracować zysk.
Bliżej na plażę
Pierwszy kwartał roku finansowego kończący się wraz z czerwcem przyniósł BA spadek zysku operacyjnego do 50 mln GBP (30 mln zł), czyli o 49 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Przewoźnikowi udało się osiągnąć zysk netto dzięki sprzedaży za 100 mln GBP (610 mln zł) ekonomicznych linii Go.
— Firmy ograniczają budżety, zaś konsumenci zmierzający na wakacje zamiast wybierać się za morze wskakują w samochód i podążają na najbliższą plażę. W tych warunkach radzimy sobie jak tylko możemy — przekonywał Rod Eddington, prezes koncernu.
Przychody ze sprzedaży były niemal takie same jak przed rokiem, ale program redukcji kosztów przyniósł wyższy o 13 proc. dochód na jednego pasażera. BA ograniczył liczbę miejsc w klasie ekonomicznej, stawiając na przewozy biznesmenów. Linia spodziewa się, że przyciągnie ich komfortem — m.in. siedzeniami, które mogą się rozłożyć, tak by stać się łóżkiem.
Rod Eddington przyznał, że zima może być trudnym okresem, a poprawę sytuacji prawdopodobnie przyniesie następne lato.
Kluczowa umowa
BA wiele podziewa się po rozmowach ze swoim amerykańskim partnerem — American Airlines. Brytyjczycy już wielokrotnie próbowali dogadać się z największą linią lotniczą na świecie co do przewozów transatlantyckich. Od lat jednak nie mogą dojść w tej spawie do porozumienia, gdy tymczasem Lufthansa i SAS już mają umowy ze swoimi partnerami. Ostatnio także Air France popisało umowę z Deltą w sprawie koordynacji lotów i cen na trasach transatlantyckich. Umowy takie są wyjęte spod amerykańskiego prawa antytrustowego.
Kłopoty BA potwierdzają dekoniunkturę na rynku przewozów lotniczych, do której doszły jeszcze wysokie koszty paliwa. Brytyjczycy zapowiedzieli, że konsolidacja europejskiego sektora lotniczego będzie odgrywała dla nich ważną rolę. Pogłoski z rynku mówią o zainteresowaniu BA holenderskim KLM i szwajcarskim Swissairem.