Baryłka ropy po 31 USD?

ONO
opublikowano: 2008-09-05 13:59

Analitycy z Bespoke Investment Group prześledzili zachowanie trzech ostatnich rynkowych baniek: technologicznej z lat dziewięćdziesiątych, deweloperskiej z obecnej dekady i ciągle trwającego boomu na rynku ropy naftowej. Analogie prowadzą do bardzo ciekawych i pocieszających dla kierowców wniosków, choć warto je traktować z przymrużeniem oka.

Hossa na rynku Nasdaq podniosła tamtejszy indeks o 640 proc. Spółki budowlano-deweloperskie (indeks S&P Homebuilders) zyskały w czasie boomu 839 proc. Ropa naftowa, od dna z listopada 2001 r. (16,7 USD za baryłkę) do szczytu z 3 lipca (145,29 USD) podrożała o 770 proc.


Nasdaq tracił od szczytu przez 647 handlowych dni – łącznie 77,93 proc. Wskaźnik S&P 1500 Homebuilder stracił od maksimum 78,38 proc. – przez 750 dni.


Gdyby ropa miała powtórzyć ścieżkę indeksu Nasdaq, 1 lutego 2011 r. baryłką będzie kosztowała 32,06 USD. Jeśli pójdzie śladem deweloperów, 27 czerwca 2011 r. zapłacimy 31,40 USD.

Brzmi cudownie, ale czy realnie?

Możesz zainteresować się również: