Finanse Arabii Saudyjskiej na zakręcie. Rekordowy deficyt i wyzwania Wizji 2030

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-02-24 10:53

Królestwo Arabii Saudyjskiej zakończyło 2025 rok z największym od 5 lat deficytem budżetowym, co stawia pod znakiem zapytania tempo realizacji ambitnych planów modernizacyjnych księcia Mohammeda bin Salmana. Przy obecnych cenach ropy naftowej, które znajdują się znacznie poniżej progu rentowności, Rijad musi drastycznie korygować swoje wydatki inwestycyjne i szukać kapitału na rynkach zewnętrznych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W ostatnim kwartale 2025 roku luka w saudyjskim budżecie powiększyła się do poziomu 94,9 mld riali, co stanowi równowartość około 25,3 mld dolarów. Całkowity deficyt za ubiegły rok zamknął się kwotą blisko 276,6 mld riali. Oznacza to drastyczny wzrost w porównaniu do 115,6 mld riali odnotowanych w 2024 roku. Ten wynik finansowy odpowiada około 5,5 proc. produktu krajowego brutto kraju. Choć dochody z sektorów innych niż naftowy wzrosły do poziomu 122,6 mld riali, nie zdołały one zrekompensować wyraźnego spadku wpływów z ropy, które skurczyły się do 154,2 mld riali z poziomu 170,8 mld riali rok wcześniej.

Ropa za 71 dolarów kontra potrzeby za 114

Obecna sytuacja rynkowa brutalnie weryfikuje saudyjskie plany, ponieważ cena ropy Brent oscyluje wokół 71 dolarów, podczas gdy fiskalny próg rentowności dla Królestwa znad Zatoki Perskiej wynosi 97 dolarów. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy uwzględni się wydatki krajowe suwerennego funduszu majątkowego, które podnoszą tę poprzeczkę do aż 114 dolarów za baryłkę. Tak ogromna rozbieżność wymusiła na władzach zintensyfikowanie działań na międzynarodowych rynkach obligacji oraz poszukiwanie kapitału na rynkach prywatnych. Rząd zdecydował się również na bardziej selektywne podejście do megaprojektów wchodzących w skład Wizji 2030, kładąc większy nacisk na racjonalizację kosztów i przyciąganie inwestorów z sektora prywatnego w nadchodzących latach.

Optymizm urzędników i chłodne prognozy bankierów

Pomimo nieznacznego wzrostu wydatków w 2025 roku, wynikającego z wyższych kosztów obsługi długu oraz dotacji, urzędnicy liczą na poprawę sytuacji w najbliższym czasie. Oficjalne prognozy zakładają, że deficyt budżetowy w 2026 roku skurczy się do poziomu 3,3 proc. PKB. Z tym optymizmem nie zgadzają się jednak analitycy z takich instytucji jak Goldman Sachs czy Bank of America, którzy przewidują, że wskaźnik ten utrzyma się na znacznie wyższym poziomie od 5 proc. do 6 proc. PKB.

Możesz zainteresować się również: