BBI Development ruszył w górę

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 29-03-2007, 00:00

Wycena funduszu zaczyna gonić innych deweloperów, choć na zyski trzeba poczekać

Kurs dawnego 12 NFI Piast rośnie bardzo szybko od kilku sesji. Wczoraj papiery BBI Development NFI zdrożały o kilkanaście procent, plasując się w ścisłej czołówce rynku. Wzrost zainteresowania akcji funduszu deweloperskiego zbiegł się z rekomendacją BM BGŻ. Broker zaleca kupno tych papierów i szacuje ich wartość na 3,16 zł. Na giełdzie ich wartość po wczorajszej sesji wynosi 2,80 zł. „PB” już w lutym pisał, że wycena spółki w porównaniu z innymi deweloperami jest niedoszacowana.

Zdaniem analityków BM BGŻ, spółka wyróżnia się wśród przedstawicieli sektora deweloperskiego. Działa jako podmiot zarządzający funduszem deweloperskim, ma atrakcyjny portfel inwestycyjny i bardzo ciekawą strategię rozwoju. Broker podkreśla, że w perspektywie średnioterminowej (2-3 lata) akcje BBI Development NFI mogą być bardzo udaną inwestycją. Jednak ostrzegają, że obciążona jest ona wysokim ryzykiem. Fundusz nie zrealizował jeszcze żadnej inwestycji. Pierwsze projekty spółki zakończone zostaną dopiero w 2009 r., a dwie sztandarowe inwestycje (Koneser i Supersam w Warszawie) dopiero około 2010 r. W związku z tym w 2007 r. firma nie wykaże żadnych przychodów i zysków z tytułu działalności deweloperskiej. Dodatkowo na inwestycję w Koneserze musi się jeszcze zgodzić resort skarbu. Fundusz, działający pod egidą poznańskiego funduszu BBI (na giełdzie kontroluje także BBI Capital NFI), ma jeszcze po jednym projekcie w Warszawie i w Krakowie (budowa hotelu). Do każdego z nich tworzona jest spółka celowa, w której BBI Development ma większościowe udziały. Zsumowana wartość realizowanych przedsięwzięć deweloperskich przez spółkę wynosi 1,4 mld zł (6 projektów o powierzchni 130 tys. mkw.).

Na podstawie projektów analitycy BM BGŻ oszacowali, że według metody porównawczej akcje funduszu są warte 3,2-5,9 zł. Zdaniem biura, wycena funduszu jest dwa razy niższa niż Ganta. Ostatecznie broker zdecydował się oprzeć wycenę na metodzie DCF i zastosować 15-procentowe dyskonto. Efektem jest wycena na 3,16 zł. Mimo wzrostów na giełdzie są one jeszcze tańsze. Od wczoraj inwestorzy mogą się zapisywać na nowe akcje (emisja z prawem poboru), które sprzedawane są po 50 gr. Spółka chce uzyskać od inwestorów 57 mln zł i wydać je na finansowanie projektów. Po emisji łączna liczba akcji firmy sięgnie 228 mln sztuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu