Historia Beiersdorf w Poznaniu jest długa, bo zaczęła się w latach 20. ubiegłego wieku. Wtedy rozpoczęto budowę pierwszego zakładu, który w krótkim czasie stał się jednym z największych w Europie. Przez lata kosmetyki NIVEA, Eucerin i Bambino produkowane w stolicy Wielkopolski trafiały na rynki całego świata – ok. 70 proc. do krajów europejskich, jedna trzecia do RPA, Brazylii, Chile, Meksyku, Argentyny i ZEA.
Niemal sto lat później firma wraca do swoich korzeni z rozmachem, dając poznańskiej fabryce rolę globalnego lidera w produkcji kosmetyków do twarzy marek Beiersdorf. Obecna inwestycja opiewająca na 300 mln EUR to jedna z największych tego typu operacji w historii Beiersdorf. Zakład zwiększył swoją powierzchnię ponad trzykrotnie, osiągając łączną wielkość 200 tys. m kw. Roczna zdolność produkcyjna wzrosła z 250 do 500 mln jednostek. To oznacza, że co druga butelka kremu, balsamu czy żelu pod prysznic z logo NIVEA lub Eucerin w Europie może pochodzić właśnie z Poznania. W pierwszych dniach czerwca zakład został oficjalnie otwarty z udziałem przedstawicieli władz miasta i regionu.
– Rynek kosmetyków i dermokosmetyków rozwija się dynamicznie, a wraz z nim ewoluują oczekiwania konsumentów. Aby podążać za tymi zmieniającymi się realiami, w 2018 r. podjęliśmy decyzję, że to fabryka w Poznaniu podwoi moce produkcyjne. Projekt jest największym wyzwaniem w naszej historii i ogromnym skokiem rozwojowym – mówiła podczas otwarcia Natalia Koryzna, dyrektorka zarządzająca Beiersdorf Manufacturing Poznań.
Obecny podczas otwarcia poznańskiego zakładu Vincent Warnery, CEO Beiersdorf, podkreślał, że Poznań jest kluczowym graczem w globalnej sieci dostaw firmy i utrzymuje się w czołówce trzech jej największych centrów produkcyjnych w Europie.
– Miasto Poznań jest rozwijającym się strategicznym centrum dla przemysłu kosmetycznego i biotechnologicznego dzięki silnym instytucjom akademickim i badawczym, w szczególności w zakresie chemii, biotechnologii i zarządzania. Poznań oferuje wysoce rozwiniętą infrastrukturę logistyczną i doskonały dostęp do rynków Europy Zachodniej i Wschodniej. To idealne środowisko do wspierania naszego wzrostu – zapewniał Vincent Warnery.
Konsekwencja mimo przeszkód
Przez pięć lat budowa napotkała wiele przeszkód, od pandemii, przez wojnę za wschodnią granicą, po pożar i powódź. Mimo trudności inwestorzy nie zdecydowali się jednak na ograniczenie swoich planów.
– Mieliśmy kilka wypadków po drodze. Pracowaliśmy w pełnym trybie sanitarnym w ponad 30-stopniowym upale. Wojna w Ukrainie wstrząsnęła nami dwa razy, bo większość naszych pracowników wróciła do domów, a robotnicy z fabryki dołączyli do rodziny i zorganizowali dla nas wsparcie. Znaleźliśmy kilka niewybuchów z II wojny światowej i zaprzyjaźniliśmy się z lokalnym patrolem saperów – wspominała Natalia Koryzna.
Inwestycja z ludzką twarzą
Najnowszą inwestycję – i już zapowiadane kolejne – od początku współpracy wspierają władze miasta. Rozbudowa fabryki przyniosła 200 nowych miejsc pracy, zwiększając łączne zatrudnienie do ponad 700 osób. Nowe stanowiska obejmują szeroki wachlarz specjalizacji, od operatorów linii, przez specjalistów jakości i inżynierów, po laborantów w nowo otwartym laboratorium mikrobiologicznym.
– To inwestycja, która wyraźnie wpisuje się w rozwój gospodarczy Poznania i całej Wielkopolski. Jako miasto jesteśmy dumni, że Beiersdorf zdecydował się rozwijać właśnie tutaj. Poznań daje stabilność, kompetentnych ludzi i otwartość na innowacje – podkreślała Natalia Weremczuk, zastępczyni prezydenta Poznania.
Nowi pracownicy w Beiersdorf mogą liczyć na atrakcyjne warunki pracy, w tym prywatną opiekę medyczną, dostęp do przedszkola firmowego, wsparcie psychologiczne, a także programy rozwoju zawodowego i ścieżki awansu. Firma chętnie współpracuje z lokalnymi uczelniami, zwłaszcza z Politechniką Poznańską, oferując studentom praktyki, mentoring i udział w projektach badawczych. Zakład otrzymał we wrześniu 2024 r. nagrodę Filary Biznesu Wielkopolski w kategorii „Rzetelny pracodawca” w uznaniu za jakość zatrudnienia, warunki pracy oraz wkład w rozwój lokalnej społeczności.
Lider w innowacyjnej pielęgnacji skóry
Rozbudowany zakład nie tylko zwiększył skalę produkcji, ale także podniósł poziom zaawansowania technologicznego. W Poznaniu wdrażane są innowacje zarówno w obszarze procesów produkcyjnych, jak i samych produktów. Większość istniejących 17 linii produkcyjnych jest w pełni zautomatyzowana. Reszta zostanie unowocześniona w najbliższych latach. Jeszcze kilka lat temu poznańska fabryka kosmetyków wyglądała zupełnie inaczej.
– Dzisiaj mamy niemal w pełni zautomatyzowane linie produkcyjne. Proces ciągłego doskonalenia produkcji mamy już we krwi, bo zdajemy sobie sprawę ze znaczenia, jakie ta fabryka zyskała dla całego Beiersdorfu, dla naszego biznesu i naszych konsumentów. Dzisiaj możemy się pochwalić, że na półce w każdej drogerii lub aptece na świecie większość produktów do pielęgnacji twarzy pochodzi z tej fabryki. Można to łatwo sprawdzić. Wystarczy spojrzeć na dwie ostatnie cyfry kodu kreskowego. Kod tej fabryki to 76 – wyjaśniała Natalia Koryzna.
W Poznaniu wytwarzane są produkty w zaawansowanych technologicznie formatach, takich jak pipety, pianki i żele. Powstają tu także flagowe produkty do pielęgnacji twarzy z opatentowanymi składnikami.
– Dzięki elastycznym liniom produkcyjnym i zespołowi ekspertów Poznań stał się kluczowym ogniwem w globalnym łańcuchu wartości Beiersdorf. Dziś jesteśmy w stanie wprowadzać na rynek innowacje szybciej niż kiedykolwiek. To nie tylko rozbudowa. To przemiana naszego poznańskiego zakładu w jedno z najnowocześniejszych centrów innowacji w grupie Beiersdorf. Chcemy, by z Poznania wychodziły nie tylko produkty, ale i przełomowe technologie w pielęgnacji skóry – mówiła dyrektorka zarządzająca Beiersdorf Manufacturing Poznań.
– Nasze globalne ambicje na ten rok to wzrost od 4 do 6 procent. Takie są nasze wytyczne. Wiedzieliśmy, że ten proces będzie nieco wolniejszy, ale mamy wiele premier. Wiele z nich pochodzi z tej fabryki, zaczynając od drugiego półrocza. Skupiamy się wyraźnie na dwóch dużych markach, czyli NIVEA i Eucerin. Największym priorytetem jest dla nas obecnie pielęgnacja twarzy – wyjaśniał CEO Beiersdorf.
Jednocześnie firma dba o środowisko i lokalną społeczność. Zakład działa zgodnie z zasadami gospodarki niskoemisyjnej, stosuje systemy obiegu zamkniętego wody, inwestuje w energię solarną i dba o minimalizację hałasu oraz ruchu transportowego w okolicy. Firma do 2045 r. chce zmniejszyć swoją emisję CO2 o 90 proc. Już dziś wszystkie europejskie fabryki firmy są zeroemisyjne. Technologie przyjazne środowisku są stosowane także w produkcji opakowań.
– Mamy bardzo jasne wytyczne, gdzie nasza innowacja powinna trafić. Jednym z największych wysiłków, jakie podejmujemy w zakresie innowacji w ostatnich latach, jest uczynienie naszych produktów bardziej zrównoważonymi pod względem formuły i opakowania. Zmniejszyliśmy wagę plastiku w większości naszych produktów. A to również bardzo często wymaga zmiany formuły naszych produktów – przekonywał w Poznaniu Alvaro Alonso, dyrektor zarządzający Beiersdorf na Europę Wschodnią.
Beiersdorf realizuje także globalną strategię „Win with Care”, łącząc wzrost i innowacyjność z odpowiedzialnością społeczną. Od 2020 roku pracownicy przepracowali w ramach wolontariatu blisko 10 tys. godzin, wspierając lokalne szkoły, fundacje i sadząc drzewa.
Skupiamy się wyraźnie na dwóch dużych markach, czyli NIVEA i Eucerin. Naszym największym priorytetem są obecnie produkty do pielęgnacji twarzy. Dlatego wszystkie są wytwarzane w Poznaniu. Przed nami premiera serii zawierającej jeden z naszych opatentowanych składników aktywnych, który ma niezwykłe właściwości odmładzające skórę. Dzięki nim ludzie wyglądają młodziej nawet o pięć lat. To największa zaplanowana premiera Beiersdorfu.
Odnawiamy również linię dezodorantów. Mamy w planach wiele działań, które rozpoczną się jeszcze w tym miesiącu, co powinno dać nam znacznie większy wzrost niż w pierwszym półroczu.
Po pierwsze, musimy wykorzystać wszystkie linie, które tworzymy. Mamy potencjał, aby potroić liczbę produktów, które wytworzyliśmy w zeszłym roku, więc zrobimy to, wprowadzając nowe linie do pielęgnacji twarzy, ciała i pielęgnacji przeciwsłonecznej.
Przyglądamy się również kolejnym obszarom wokół fabryki, aby się rozwijać. Ale będziemy rosnąć razem z biznesem. Musi to iść w parze z pewnymi dodatkowymi możliwościami zdobycia udziałów w rynku, aby rozpocząć działalność w nowych krajach. Działamy intensywnie w dziedzinie ekspansji, od kilku tygodni produkujemy dla USA, mamy też jakiś plan w Chinach. Dlatego Poznań staje się coraz ważniejszy, bo to fabryka, w której wytwarzamy wszystkie produkty do pielęgnacji twarzy. Wszystkie duże premiery pochodzą z Poznania. Najważniejszy priorytet Beiersdorfu jest tutaj.
To dla nas bardzo istotna kwestia. Jako firma mamy ambitny cel redukcji szkodliwych emisji o 90 proc. do 2045 r. Do dziś już zmniejszyliśmy emisję CO2 o 25 proc. w porównaniu z rokiem 2018. W tym samym czasie nasz biznes wzrósł o 50 proc. Od 1 stycznia wszystkie nasze europejskie fabryki są neutralne klimatycznie. Chcemy, aby do 2030 r. ta sytuacja dotyczyła również wszystkich naszych fabryk na świecie.
Dlatego właśnie podczas rozbudowy w Poznaniu tak dbaliśmy o zachowanie zieleni. Mamy stare drzewa, dosadzamy nowe. Powinniśmy rozwijać biznes, ale nie kosztem natury.
Mamy bardzo jasne wytyczne, gdzie nasza innowacja powinna trafić. Jednym z największych wysiłków, jakie podejmujemy w zakresie innowacji w ostatnich latach, jest uczynienie naszych produktów bardziej zrównoważonymi pod względem formuły i opakowania. Wymaga to ogromnego wysiłku ze strony naszych zespołów badawczo-rozwojowych oraz przeformułowania i ponownego wprowadzania na rynek wielu produktów.
Zmniejszyliśmy wagę plastiku w opakowaniach większości naszych produktów. Jednocześnie przy ich wytwarzaniu zwiększyliśmy udział plastików nadających się do recyklingu i pochodzących z recyklingu.
Drugim priorytetowym obszarem jest rozwój kosmetyków do pielęgnacji twarzy. To nasza obsesja, nasz priorytet numer jeden. I tutaj wykorzystujemy nasze zastrzeżone składniki. Q10 nie jest już takim składnikiem, ale byliśmy pierwszą firmą, która wprowadziła go do kosmetyków ponad 20 lat temu. Mamy też Thiamidol, nasz składnik przeciw przebarwieniom, a teraz Epicelline w pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Rozwój kosmetyków do twarzy jest więc naszym głównym celem wzrostu i wprowadzania innowacji, i będziemy to robić w przypadku wszystkich naszych marek.
