Bilans Euroafriki pod lupą

Bogdan Tychowski
opublikowano: 2002-12-19 00:00

W lipcu 2002 r. na zlecenie prokuratury funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukali biura Euroafrica Linie Żeglugowe (ESL). Zatrzymali dokumenty, w których nie zaksięgowano przynajmniej 20 mln USD w bilansach skonsolidowanych zależnej od Euroafriki spółki Polfin, współwłaściciela akcji Polonii Line.

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie podejrzewa też, że Euroafrica sama nabyła swoje akcje, doprowadzając do ich zakupu przez cypryjską spółkę APEAR, zależną od ESL, a takie postępowanie jest niedopuszczalne w myśl art. 588 kodeksu spółek handlowych. Prokuratura nie ujawnia nazwisk osób, którym postawiono zarzuty.

— Popełniliśmy przeoczenie, sporządzając bilans skonsolidowany za 2000 r. Dokonaliśmy weryfikacji. Nie spowodowało to uszczerbku dla Skarbu Państwa. W sprawie nabycia udziałów Euroafriki przez cypryjską APEAR prokurator się pomylił — twierdzi Włodzmierz Matuszewski, prezes Euroafriki.

Od listopada 2002 r. głównym udziałowcem ESL jest Doraco Inwest. Za 3 mln zł objął 45 proc. udziałów. Reszta należy m.in. do spółki Organizacja, Finansowanie, Restrukturyzacja (27 proc.) i do cypryjskiej APEAR (11 proc.).

3 mln zł to niewiele w zamian za pakiet większościowy Euroafriki, której majątek wart jest wielokrotnie więcej.

— Inwestor strategiczny zadeklarował dofinansowanie firmy, a na tym nam najbardziej zależy. 19 grudnia 2002 r. przedstawimy nowy plan działania spółki — wyjaśnia Włodzimierz Matuszewski.

Niezależnie od toczącego się śledztwa Andrzej Hass, prezes Korporacji Budowlanej Doraco, prowadzi rozmowy z Pawłem Brzezickim, prezesem PŻM, i z przedstawicielami resortu infrastruktury na temat wzmocnienia roli żeglugi promowej na Bałtyku.

— Znam zarzuty stawiane przez prokuraturę zarządowi Euroafriki, ale niech tym zajmuje się sąd. Gdybym sądził, że sytuacja spółki jest beznadziejna, na pewno bym w nią nie inwestował. Obecnie prowadzę rozmowy z prezesem PŻM na temat wspólnego działania w zakresie żeglugi promowej — dodaje Andrzej Hass, prezes Korporacji Budowlanej Doraco.

Nie wyklucza on powołania nowego armatora i zakupu nowej jednostki promowej.

Możesz zainteresować się również: