BOŚ bez kapitału

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2006-01-02 00:00

Akcjonariuszom banku udało się wreszcie zakończyć walne. Stara rada została, ale poległ zarząd. A bank? Nie dostał 300 mln zł.

Po ponad tygodniu negocjacji akcjonariuszom Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) — szwedzkiemu SEB (47,5 proc. akcji) i Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW — 47 proc.) — udało się dojść do porozumienia. Obie strony nie ujawniły jednak, na czym ono polega.

Nić porozumienia...

W ubiegły piątek po kolejnych kilkunastu godzinach negocjacji uczestnicy nadzwyczajnego walnego przystąpili wreszcie do obrad. Przewodniczącym NWZA został Conrad Wallenrodhe, partner z kancelarii Linklaters reprezentującej SEB. Następnie pojawił się wniosek o zmianę porządku obrad. Ostatecznie nie został przyjęty i zgodnie z prawem walne się zakończyło.

Głosował tylko SEB. NFOŚiGW miał bowiem od początku walnego, czyli od 22 grudnia, zawieszone prawo głosu — dokonał tego sąd na wniosek Szwedów. Uważali oni, że fundusz, który razem z wojewódzkimi przekroczył 50 proc. udział w banku, ani nie poinformował władz nadzorczych, ani nie ogłosił wezwania na pozostałe akcje.

Tym razem fundusz nie protestował przeciwko osłabieniu jego głosu.

— Oznacza to nie tylko wstępne porozumienie pomiędzy akcjonariuszami. Musiała zostać podpisana umowa zabezpieczająca interesy SEB — uważa jeden z uczestników NWZA.

Porozumienie dotyczy zapewne warunków wycofania się SEB z BOŚ, który w grudniu informował, że zaproponuje NFOŚiGW odkupienie akcji, jeśli nie będzie miał szans na uzyskanie przewagi w akcjonariacie. Tym razem komentarza na temat toczących się negocjacji odmówili zarówno przedstawiciele SEB, jak i ich doradcy prawni.

— Same negocjacje na temat odkupienia akcji przez NFOŚiGW mogą potrwać kilka miesięcy — mówi jeden z akcjonariuszy.

...i skarbnik w zarządzie

Bez zmian pozostała rada banku, choć przed walnym fundusz chciał zmniejszyć do sześciu liczbę jej członków. Bank natomiast pozostał bez dokapitalizowania, mimo że zarząd prosił o zastrzyk 300 mln zł na realizację nowej strategii.

NFOŚiGW zapewnił sobie za to wpływ na zarządzanie bankiem. Podczas przerwy w walnym rada BOŚ (w której na dziewięciu członków czterech reprezentuje stronę szwedzka, a reszta — polską) odwołała Sergiusza Najara, prezesa BOŚ, oraz Jerzego Markiewicza i Wiesława Żółtkowskiego, członków zarządu.

— Niektórzy przedstawiciele zarządu stracili zaufanie funduszu, dlatego wystąpiliśmy z wnioskiem o zmianę — kwituje Jerzy Kędzierski, wiceprezes NFOŚiGW.

Kilka dni temu przedstawiciele funduszy zarzucili zarządowi, że przygotował strategię „pod” SEB, zakładając przekształcenie BOŚ w bank komercyjny z nastawieniem na zdobywanie rynku detalicznego i marginalizując jego rolę w finansowaniu samorządów oraz ochrony środowiska. Przed NWZA rada jednak przyjęła tę strategię...

W piątek do zarządu banku powołała Stanisława Kostrzewskiego, członka rady politycznej i skarbnika PiS. Według Reutersa, w latach 1998-2000 był on już wiceprezesem zarządu BOŚ. Obecnie obowiązki prezesa pełni pierwszy wiceprezes Piotr Wiesiołek.