Specjalistka podkreśla, że kwiecień był kolejnym miesiącem, w którym na wyniki sprzedaży detalicznej znaczący wpływ miały efekty kalendarzowe, związane z „ruchomymi” świętami Wielkanocnymi. Mniejsza o dwa liczba dni handlowych, a także okres przedświątecznych przygotowań powodowały pewne ograniczenia w zakupach gospodarstw domowych.
„Okres świąteczny miał jednak niewątpliwie wyraźny pozytywny wpływ na sprzedaż żywności, co pokazują znaczące wzrosty zarówno w ujęciu miesiąc do miesiąca, jak i rok do roku. Biorąc pod uwagę, że sprzedaż żywności stanowi blisko 30 proc. całkowitej sprzedaży, trzeba stwierdzić, że wyniki te miały istotne znaczenie dla pozytywnego wyniku całości” – napisała Monika Kurtek.
Zauważa, że nadal spada sprzedaż samochodów. Co więcej, w kwietniu nastąpiło ponowne pogłębienie tego spadku, co - jak można sądzić - jest związane przede wszystkim z dramatycznie spadającą sprzedażą samochodów ciężarowych (które ta kategoria również obejmuje).
„Dzisiejsze dane nie zmieniają naszych oczekiwań co do jutrzejszej decyzji
RPP. W świetle niepewności dotyczącej perspektyw inflacji, wzrostu gospodarczego
oraz sytuacji budżetu państwa, spodziewamy się, że Rada pozostawi stopy na
dotychczasowym poziomie, a ewentualnej obniżki (o 25 pkt baz.) dokona w czerwcu,
po zapoznaniu się z najnowszą projekcją inflacji” – dodała
Kurtek.