Brak powodów do optymizmu

Rafał Sadoch, biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 21-01-2022, 11:49

Czwartkowa sesja na Wall Street przyniosła kolejna 1% przecenę głównych indeksów. Do obaw związanych z bardziej agresywną normalizacją polityki monetarnej przez Fed - jeśli inflacja będzie wysoka przez wzrosty cen ropy - nałożyły się kolejne kiepskie raporty spółek.

Prognozy Netflixa dotyczące liczby subskrybentów rozczarowały. Do tego nakładają się obawy związane z eskalacją Rosyjsko-Ukraińskiego konfliktu. Zgodnie z doniesieniami medialnymi Biały Dom miał wyrazić zgodę na wysłanie przez Litwę, Łotwę i Estonię wysłanie amerykańskiej broni przeciwlotniczej na Ukrainę. Jeśli chodzi o zbliżającą się normalizację polityki monetarnej przez Fed i oczekiwań na 4 podwyżki w 2022 nakładają się większe prawdopodobieństwo szybszego rozpoczęcia ograniczenia narosłej w trakcie pandemii sumy bilansowej Fed. Działanie to prowadziłoby do zmniejszenia rynkowej płynności, co oczywiście jest niekorzystne z punktu widzenia inwestorów na Wall Street. Więcej w tej kwestii powinno wyjaśnić przyszłotygodniowe posiedzenie Fed. Na rynku pojawia się też coraz więcej opinii, że Fed powinien nie od 25 punktowej podwyżki rozpocząć cykl w marcu, ale od 50-punktowej.

Opublikowane wczoraj cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych okazały się zdecydowanie powyżej oczekiwań rynkowych, co podniosło obawy o wpływ rozprzestrzeniania się Omikrona na tamtejszą gospodarkę. Rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji spadają poniżej 1.8%, co ciąży notowaniom dolara. W gronie G10 najlepiej jako bezpieczna przystań wygląda japoński jen, a para USDJPY spada poniżej 114. Opublikowane dziś grudniowe dane o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii okazały się dużo słabsze od prognoz, co pod znakiem zapytania stawia podwyżkę stóp na kolejnym posiedzeniu. To ciąży notowaniom funta, a para GBPUSD spada poniżej 1.36. Sprzedaż detaliczna skurczyła się o 3.7% m/m podczas gdy rynek oczekiwał spadku o 0.6% m/m po wzroście o 1.0% przed miesiącem.

Notowania ropy cofnęły się po nieoczekiwanym wzroście zapasów ropy w USA w minionym tygodniu, a baryłka WTI spada poniżej 84 USD za baryłkę. Negatywną informacją dla notowań czarnego złota są ponowne spekulacje dotyczące możliwości uwolnienia części rezerw strategicznych w celu obniżenia cen paliw. Złoto natomiast po wtorkowym wybiciu się powyżej strefy oporu na 1830 USD za uncję, obecnie wraca w kierunku tego poziomu, który teraz stanowi wsparcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane