Branża alkoholowa się cieszy, ale wątpi

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 13-12-2009, 09:53

Przedsiębiorcy trzymają kciuki za ustawę liberalizującą obrót trunkami. Wątpią jednak, czy uda się je uchwalić.

Ministerstwo Gospodarki kończy pracę nad projektem ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców (pisaliśmy o nim w poniedziałek). Planuje m.in. liberalizację obrotu produktami alkoholowymi: zniesienie zezwoleń na eksport alkoholu, umożliwienie jego sprzedaży w pociągach, odebranie gminom prawa do ustalania liczby punktów sprzedaży alkoholu i zasad ich usytuowania. Firmy z branży są zachwycone liberalnymi propozycjami resortu, ale nie wierzą, że uda się je wprowadzić w życie.

— Widziałem w ostatnich latach już wiele projektów liberalizacji i deregulacji gospodarki, w tym również naszej branży. Niestety, w toku prac legislacyjnych zawsze przepadały. Trzymam kciuki za powodzenie tego projektu, choć zdaję sobie sprawę, że jego uchwalenie i wprowadzenie w życie nie będzie łatwe. I barierą wcale nie są kwestie prawne, tylko polskie piekiełko — mówi Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka i wiceprezes Wyborowej.

Jego zdaniem, liberalizacji obrotu na rynku alkoholi można tylko przyklasnąć.

— My nie tylko musimy, ale też chcemy przestrzegać prawa, które w przypadku branży spirytusowej jest bardzo restrykcyjne. Moim zdaniem te regulacje, o ile wejdą w życie, nie wpłyną na wzrost konsumpcji alkoholu w Polsce, choć zwiększą jego dostępność — mówi Andrzej Szumowski.

Jego zdaniem, gwarantem jest nie tylko prawo, które np. zakazuje sprzedaży alkoholu nieletnim, ale też "odpowiedzialność społeczna przemysłu oraz sprzedawców".

— Trzeba skończyć z hipokryzją i hasłami w stylu "alkohol jest zły". Zło jest w ludziach, którzy go nadużywają lub sprzedają nieletnim. A z tym można i trzeba walczyć, zaczynając od powszechnego systemu edukacji, a kończąc na punktach sprzedaży — mówi Andrzej Szumowski.

— Umożliwienie sprzedaży alkoholu w pociągach, ośrodkach szkoleniowych, domach wypoczynkowych, na imprezach na otwartym powietrzu jest korzystne dla nas i jest przejawem wycofywania się państwa z funkcji wychowawczej. To odzwierciedlenie zdrowego myślenia, według którego obywatel, który pragnie pić w sposób ryzykowny, będzie to czynił bez względu na zakazy. Po co utrudniać z tego powodu życie olbrzymiej większości konsumentów, którzy piją rozsądnie? — pyta Paweł Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej.

Popiera też uwolnienie gmin od obowiązku ustalania liczby punktów sprzedaży alkoholu i zasad ich usytuowania oraz zniesienie opinii gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych o zgodności lokalizacji punktu sprzedaży z uchwałami gmin.

Producenci wątpią jednak w eksplozję sprzedaży alkoholu przez internet. Dziś handlują nim tylko niektóre e-sklepy, które biorą na siebie ryzyko związane z ewentualnymi problemami prawnymi.

Propozycja zniesienia zakazu sprzedaży napojów alkoholowych w pociągach była w tym roku przedmiotem obrad Sejmu jako projekt Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej Przyjazne Państwo. Posłowie projekt odrzucili. Przeciwny jej był minister zdrowia. Jako powód podał istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Ważne jest pozostawienie w kompetencjach rad gmin uprawnień do określania limitu punktów sprzedaży napojów alkoholowych i zasad ich usytuowania. Rezygnacja z tego instrumentu w sytuacji utrzymującego się od lat wzrostu spożycia byłaby działaniem nieprzemyślanym.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane