BRE Bank gra ambitnie

Bank chce powtórzyć w tym roku wynik z 2011 r. Ambitnie, bo w IV kwartale biznes trochę zwolnił.

BRE Bank ma za sobą bardzo udany 2011 r., kiedy wyniki po stronie zysku netto wzrosły aż o 77 proc., do 1,14 mld zł (brutto jest to 1,4 mld zł, z czego 999,9 mln zł wyrobił detal, bez uwzględnienia ponad 20-milionowej straty w Czechach i na Słowacji). To, że takie będą, wiedzieliśmy jednak już po III kwartałach ubiegłego roku, który był doskonały.

W IV kwartale bank też zaskoczył rynek. Zarobił na czysto 285 mln zł, tj. o 8 proc. powyżej przewidywań analityków (konsensus wyniósł 263 mln zł). Mimo to wyniki wcale aż tak bardzo nie zachwyciły.

— Spadły przychody w stosunku do III kwartału. Już wcześniej pojawiły się obawy, że będą one zwalniać lub „spłaszczać się”.Jak się okazuje — byłyby uzasadnione. Pytanie jest o wpływ IV kwartału na prognozy. Możliwe, że trzeba je będzie obniżyć — mówi Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.

Rzeczywiście, w kwartalnym ujęciu wynik odsetkowy wzrósł w końcówce roku tylko o 0,6 proc. Wynik prowizyjny zaliczył 6,5-procentowy spadek. Rok do roku wzrósł o 12 proc., co na tle branży, która stale traci na prowizjach, jest dobrym wynikiem. Andrzej Powierża zwraca uwagę, że to właśnie ta linia biznesowa plus przychody odsetkowe ciągnęły wynik.

— Pytanie, jak będą one zachowywały się w tym roku — mówi analityk DM Banku Handlowego.

Pod znakiem zapytania stoją też koszty ryzyka i operacyjne. Te pierwsze spadły w IV kwartale do 54 p.b. Wynik doskonały, tylko czy do utrzymania? Bank zacisnął też pasa i sprowadził współczynnik koszty/ dochody aż do 48 proc. I to w kwartale, kiedy wydatki tradycyjnie rosną.

Cezary Stypułkowski, prezes BRE Banku, przyznaje, że w IV kwartale doszło do pewnego wypłaszczenia dynamik i że powtórzenie 14-procentowej dynamiki przyrostu dochodów „jest nie do utrzymania”.

Uważa jednak, że bank ma jeszcze spore rezerwy, jeśli chodzi o zwiększenie przychodów z bazy klientów, intensyfikując relacje z nimi i poziom sprzedaży krzyżowej. Karin Katerbaum, CFO banku, dodaje, że spadek przychodów prowizyjnych w IV kwartale ma charakter sezonowy, w tym roku są szanse na poprawę wyniku np. w zakresie prowizji ubezpieczeniowych.

Co do kosztów ryzyka, prezes Stypułkowski uważa, że powinny one utrzymać się w granicach 100 p.b., co jest naturalnym poziomem rezerwowania w gospodarkach będących na takim etapie rozwoju jak Polska. Szef banku chciałby też utrzymać koszty operacyjne poniżej 50 proc. Jak mówi, jest przestrzeń do oszczędności. Podsumowując prognozy na ten rok, prezes powiedział:

— Podtrzymuję tezę wypowiedzianą w grudniu, że naszą ambicją byłoby utrzymanie w tym roku zysku na poziomie z 2011 r. — mówi Cezary Stypułkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / BRE Bank gra ambitnie