Budimex wróży trudne lata dla budowlanki

Emil Górecki
opublikowano: 27-10-2011, 00:00

Branża budowlana zapycha dziury po zleceniach drogowych. Nadzieja w energetyce, kolei i śmieciach.

Realizowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) inwestycje mają wartość 68 mld zł. Jednak nowych przetargów ubywa. O ile do połowy 2010 r. dyrekcja zleciła spółkom budowlanym prace warte 11 mld zł, to do połowy 2011 r. — już tylko za niecałe 3 mld zł.

— O przychody w 2012 r. jestem spokojny, ale w 2013 i 2014 r. mogą w branży pojawić się duże kłopoty. W Budimeksie udział kontraktów drogowych spadł w tym roku z 75 do 60 proc., a na 2012 r. szykuje się dalszy, jeszcze bardziej gwałtowny spadek — uważa Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Śmieci zapchają dziurę

Wszystkie kontrakty, o które spółka starała się w 2010 r., były warte ponad 50 mld zł, a w tym roku już tylko 25-30 mld zł. Nadzieja na kolejne lata w energetyce, kolei i śmieciach. Razem z hiszpańską Cespą (zależną od Ferrovialu) Budimex zakłada joint venture i od przyszłego roku zawalczy o kontrakty na wywóz i utylizację śmieci w dużych miastach.

— Będziemy tę spółkę rozwijać zarówno organicznie, jak i przez przejęcia — zapowiada Dariusz Blocher. Budimex chce w przyszłym roku zawalczyć także o 10 przetargów energetycznych. Ma jednak dużą konkurencję, nie tylko ze strony Polimeksu-Mostostalu, Mostostalu Warszawa czy PBG (które przejmuje w tym celu Rafako), ale także nowych na polskim rynku firm.

— Wszystko w PBG kręci się teraz wokół energetyki. W listopadzie spodziewamy się rozstrzygnięć przetargów na blok gazowo-parowy w Elektrociepłowni Stalowa Wola i blok gazowy dla PKN Orlen we Włocławku. Są one warte 3 mld zł. Liczymy także na prace podwykonawcze dla Alstomu w Opolu o wartości 2 mld zł. Uczestniczymy w sześciu przetargach na spalarnie śmieci, pięciu na budowę gazociągów.

Jeśli marże w drogówce nie wzrosną, wycofamy się z niej — mówi Kinga Banaszak-Filipiak z PBG. Na rozstrzygnięcie tych samych przetargów energetycznych równie niecierpliwie czeka Polimex-Mostostal. Niskomarżowe zlecenia drogowe i kolejowe to 35 proc. jego portfela. Jego wartość bez konsorcjantów to 8,3 mld zł, z czego 4 mld zł na 2012 r. i ponad 2 mld zł na 2013 r.

— Nie potrzebujemy dopełniać portfela, ale podnieść zyski. Projekty energetyczne wymagają dużego zaangażowania intelektualnego, inżynieryjnego, dlatego liczymy na co najmniej średnie marże — mówi Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu.

Kolej niskich zysków

Trzecią podporą Budimeksu ma być kolej. Najdalej do końca roku spółka ma zapłacić PKP za Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury, jeśli sprzedający spełni wszystkie warunki umowy. Jakie? Prezes nie ujawnia. — My spełniliśmy wszystkie. Mimo że powtórne badanie dało nam nieco gorszy obraz spółki, nadal chcemy ją kupić — deklaruje Dariusz Blocher.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu