Warren Buffett oddaje władzę w swoim imperium. Jaka przyszłość czeka Berkshire Hathaway?

Oskar Nawalany, Reuters, Bloomberg
opublikowano: 2026-01-01 12:00
zaktualizowano: 2026-01-01 13:00

Przez prawie 60 lat Warren Buffett był symbolem Berkshire Hathaway. Zmienił podupadającą fabrykę tekstyliów w jeden z największych konglomeratów na świecie i zyskał opinię jednego z najwybitniejszych inwestorów w historii. Teraz zbliża się moment ważnej zmiany: firmą pokieruje Greg Abel, dotychczasowy wiceprezes i od kilku lat oficjalnie wskazany następca Warrena Buffetta.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Dla akcjonariuszy oznacza to koniec epoki. Charyzma Warrena Buffetta – widoczna choćby w wycenie Berkshire – stopniowo będzie się rozmywać, a na pierwszy plan wysunie się bardziej operacyjny styl zarządzania. Część inwestorów może też zacząć oczekiwać bardziej klasycznego podejścia korporacyjnego, w tym wypłaty dywidendy, której Berkshire nie oferuje od 1967 r. Abel, 63-latek, obejmie stanowisko prezesa 1 stycznia. Warren Buffett, dziś 95-letni, pozostanie przewodniczącym rady nadzorczej.

Abel musi udowodnić, że Berkshire poradzi sobie bez Buffetta

Lawrence Cunningham, profesor prawa i autor książek poświęconych Warrenowi Buffettowi, podkreślił, że przed Gregiem Ablem stoi zadanie rozwiania wątpliwości sceptyków: musi udowodnić, że grupa będzie prosperować także bez legendarnego inwestora wskazującego, jakie firmy kupować, jakie akcje wybierać i jak interpretować przyszłość w dorocznych listach do akcjonariuszy.

– Nie spodziewam się, że Greg Abel będzie próbował naśladować swobodny styl Warrena Buffetta podczas spotkań z akcjonariuszami. Jego największym wyzwaniem będzie pokazanie inwestorom, że nie jest Warrenem Buffettem. I że to wcale nie powinno budzić obaw – powiedział Lawrence Cunningham.

Berkshire porządkuje strukturę kierowniczą

Berkshire już rozpoczęło korektę struktury zarządzania. Trzy tygodnie przed objęciem stanowiska przez Grega Abla ogłoszono szerokie roszady. Adam Johnson przejmie nadzór nad 32 spółkami z segmentu dóbr konsumenckich, usług i handlu detalicznego, zachowując kierownictwo nad NetJets. Nancy Pierce została szefową Geico, zastępując Todda Combsa, który przechodzi do JPMorgan Chase. Konglomerat ma też nowego dyrektora finansowego oraz – po raz pierwszy w historii – prawnika wewnętrznego.

Zdaniem Michaela Ashley’a Schulmana z Running Point Capital, Greg Abel układa wokół siebie zaufane osoby i nowych menedżerów, starając się jednocześnie zachować ciągłość i wprowadzić elementy modernizacji.

Berkshire jako odzwierciedlenie amerykańskiej gospodarki

Pod przywództwem Warrena Buffetta Berkshire wyrosło na korporację wartą 1,07 bln USD – odpowiednik czołgu w świecie biznesu. Prawie 200 firm – od amerykańskiej sieci kolejowej BNSF przez Geico po Berkshire Hathaway Energy i takie marki jak Brooks czy Duracell – czyni z konglomeratu w pewnym sensie lustrzane odbicie amerykańskiej gospodarki. Warren Buffett dołożył do tego imponujące portfele inwestycji, m.in. w Apple i American Express.

Greg Abel dołączył do Berkshire w 2000 r., a przez dekadę kierował Berkshire Hathaway Energy. W 2018 r. został wiceprezesem odpowiedzialnym za działalność nienależącą do sektora ubezpieczeniowego.

Bardziej operacyjny styl zarządzania może poprawić wyniki

Cathy Seifert, analityczka amerykańskiej firmy badawczej CFRA, oceniła, że Greg Abel może zarządzać Berkshire w bardziej bezpośredni i operacyjny sposób – dokładniej analizować koszty w poszczególnych spółkach i szybciej wykorzystywać okazje do wzrostu.

– Takie podejście może w rzeczywistości mocniej przekładać się na wyniki, niż dotychczas sugerowało Berkshire – dodała Cathy Seifert.

Wartość akcji Berkshire od 1965 r. wzrosła o niemal sześć milionów procent przy 46 tys. proc. zwrotu indeksu S&P 500. W ostatnich latach wyniki konglomeratu oscylują jednak wokół indeksu lub są słabsze.

Warren Buffett od lat studzi oczekiwania inwestorów. W listopadowym liście napisał, że choć spółki grupy mają „nieco ponadprzeciętne perspektywy”, skala biznesu ogranicza jego możliwości.

Nadwyżka gotówki ogranicza potencjał zysków Berkshire

To jedno z głównych wyzwań, przed którymi stanie Greg Abel. Berkshire ma ponad 381 mld USD w gotówce, co przynosi duże odsetki, ale równocześnie obniża całkowitą stopę zwrotu. Tak duża część kapitału po prostu nie jest zainwestowana i nie pracuje na wyższe zyski.

Wielu akcjonariuszy pogodziło się z tym, że firma nie powtórzy wyników Warrena Buffetta.

– Nie oczekujemy już 23 proc. rocznego zysku jak przez dekady. Przy aktywach rzędu biliona dolarów to niemożliwe. Ale 8–10 proc. rocznie w wykonaniu Grega Abla byłoby świetnym wynikiem – powiedział James Armstrong, długoletni inwestor z Pittsburgha.

Mimo pokaźnych zasobów gotówki ruchy inwestycyjne Berkshie są ograniczane wysokimi wycenami, zwłaszcza przez aktywność funduszy private equity, które często przebijają każdą ofertę.

Presja na dywidendę i większą przejrzystość

Nie brakuje głosów, że Greg Abel powinien rozpocząć wypłacanie dywidendy. Dla Berkshire koszt dwuprocentowej dywidendy wyniósłby około 21 mld USD rocznie. Analitycy wskazują także na potrzebę przejrzystszej sprawozdawczości. Wiele dużych spółek zależnych jest opisanych w raportach jedynie kilkoma zdaniami, bez szczegółów dotyczących ich wyników.

Mimo tych presji wielu akcjonariuszy nie chce rewolucji.

– Kultura Berkshire to wartość sama w sobie – stwierdził Steve Check, którego firma lokuje 30 proc. aktywów w akcjach i opcjach Berkshire.

Pojawiają się też pytania o przyszłość głównych współpracowników Grega Abla. Nie wiadomo, jak długo w firmie zostanie Ajit Jain, 74-letni szef działalności ubezpieczeniowej i jeden z najbliższych współpracowników Warrena Buffetta. Niepewna jest też rola Teda Weschlera, który – podobnie jak Todd Combs, wieloletni menedżer portfela inwestycyjnego Berkshire – pomagał Warrenowi Buffettowi zarządzać akcjami. Choć obaj byli kiedyś wskazywani jako potencjalni następcy w obszarze inwestycji, w ostatnich latach Warren Buffett podkreślał, że Greg Abel również jest gotowy przejąć tę odpowiedzialność.

Silna pozycja Buffetta nadal kształtuje strukturę Berkshire

Wciąż znaczącą siłą pozostaje Warren Buffett. Kontroluje 29,8 proc. głosów na walnych zgromadzeniach i jego wpływ – a później wpływ jego fundacji – będzie ważnym elementem struktury Berkshire jeszcze przez wiele lat. To utrudni działania inwestorom aktywistycznym.

Mimo ogromnych wyzwań Greg Abel ma jedną przewagę: czas. W odróżnieniu od Warrena Buffetta jego kadencja dopiero się zaczyna i to on będzie kierował ewolucją konglomeratu, nawet jeśli nie da się go wymyślić na nowo.

– Greg ma przed sobą dużo czasu, by ukształtować przyszłość Berkshire – podsumował Lawrence Cunningham.

Decyzja Warrena Buffetta o przekazaniu kierownictwa Gregowi Ablowi zamyka trwający od kilku lat proces sukcesji, w którym Greg Abel był już oficjalnie wskazywany jako następca. Warren Buffett zapowiedział, że choć nie będzie już podejmował kluczowych decyzji, pozostanie w tle i może doradzić „w kilku przypadkach”, podczas gdy ostateczne słowo należeć będzie do Grega Abla.

Możesz zainteresować się również: