CD Projekt znów rozbudził nadzieje

„Wiedźmin” skonsumował swój sukces. Jego producent wyjął jednak asa z rękawa

W 2016 r. zwycięzca naszego rankingu pozwolił akcjonariuszom podwoić kapitał. W grudniu kurs CD Projektu osiągnął kolejne historyczne maksima. Zarazem nie doszedł do nich w tak barwny i chaotyczny sposób jak w 2015 r. Można by raczej rzec, że zrobił dwa kroki po schodach. Pierwszy w lecie, drugi w listopadzie 2016 r., a więc przy pogarszających się wynikach finansowych. Licząc rok do roku, producent gier ewidentnie lepszy miał tylko pierwszy kwartał. Po drugim i trzecim (raport roczny pojawi się 30 marca) przychody i zysk były około 40 proc. niższe niż rok wcześniej. Ewidentnie zabrakło takiego dopalacza, jakim w maju 2015 r. okazała się premiera „Wiedźmina 3: Dzikiego Gona”, który wyniki za 2015 r. wywindował na rekordowe poziomy, a jeszcze w listopadzie i grudniu zbierał branżowe nagrody. W 2016 r. premierę miał drugi dodatek do gry, zatytułowany „Krew i Wino”, pojawiła się też edycja z dodatkami pod szyldem gry roku. I mimo naturalnego spadku popytu sprzedawały się one względnie dobrze.

PO RAZ DRUGI
Wyświetl galerię [1/3]

PO RAZ DRUGI

Piotr Nielubowicz, wiceprezes CD Projekt, odebrał statuetkę Giełdowej Spółki Roku 2016. Producent gier triumfował także przed rokiem. Fot: Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

Kup raport Giełdowa Spółka Roku 2016>>

— Wzrost kursu CD Projektu w 2016 r. wynikał z trzech czynników. „Wiedźmin 3” i jego dodatki sprzedawały się lepiej, niż rynek się spodziewał po takim czasie od premiery. To rozbudziło nadzieje na sukces będącej w fazie przygotowań gry „Cyberpunk 2077”. Trzecim czynnikiem były zapowiedź na targach E3 i dalsze działania promocyjne związane z „Gwintem”. Rynek dostrzegł wartość w tej nowej grze — tłumaczy Łukasz Kosiarski, analityk Banku Zachodniego WBK.

„Gwint” zastąpił „Wiedźmina”

Nadzieja na sukces „Cyberpunka” jest na razie dość mglista. Gra zapowiedziana została już w 2012 r. „Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana” dość szybko nabiera realnych kształtów. Pierwsza fala wzrostu kursu CD Projektu zaczęła się zresztą właśnie po tym, jak na targach E3 w Los Angeles spółka ogłosiła plan wprowadzenia tego produktu na rynek. Gra na komputery PC oraz konsole Xbox One oraz PlayStation 4 ma być darmowa w podstawowej wersji. Twórcy chcą czerpać zyski z wbudowanych w nią mikropłatności za korzystanie z funkcji bardziej zaawansowanych, np. kampanii jednoosobowych zamiast rywalizacji z innymi użytkownikami.

— Przychody z gry sprzedawanej w takim modelu czerpie się przez 5-7 lat i w przeciwieństwie do tradycyjnej formy dystrybucji są one w miarę stabilne przez cały ten okres — twierdzi Tomasz Rodak, analityk DM Banku Ochrony Środowiska. W październiku 2016 r. produkt trafił do testów, więc nie zdążył jeszcze przynieść firmie pieniędzy. Wzrost kursu do pewnego stopnia korespondował jednak z poszerzaniem się grona osób dysponujących wiedzą o nowym projekcie, a tym samym budową świadomości marki wśród potencjalnych klientów z najważniejszych ranków, za jakie CD Projekt uznaje Stany Zjednoczone, Niemcy, Rosję, Wielką Brytanię, Kanadę, Francję, Polskę, Australię i Brazylię. Kluczową rolę w tym procesie odgrywała kampania w mediach społecznościowych, a także udział w imprezach branżowych. W sierpniu gra była prezentowana na największych w Europie tragach gier Gamescom w Kolonii, trochę później na Brasil Game Show. We wrześniu spółka zorganizowała testy online. Zarejestrowani wcześniej chętni mogli przez kilka godzin grać w „Gwinta” jeszcze przed rozpoczęciem fazy oficjalnych testów. We wrześniu gra stała się też tematem okładkowym magazynu „Gamer” wydawanegow Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Żadnych wpadek

Od strony biznesowej ważnym wydarzeniem było nawiązanie współpracy CD projektu z chińską Gaea Technology. To dostawca interaktywnej rozrywki, który ma spopularyzować produkt w Państwie Środka. CD Projekt sam zresztą sprzedaje online gry innych wytwórców. W należącym do spółki, pięciojęzycznym serwisie gog. com jest około 1,7 tys. gier od ponad 400 producentów. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2016 r. działalność ta przyniosła CD Projektowi 22 proc. przychodów. Udział tego biznesu w zysku był symboliczny — 3 proc. Podobnie niskie cyfry opisują pozycje CD Projektu w poszczególnych kategoriach składających się na nasz ranking. W żadnej producent „Wiedźmina” nie spadł poniżej drugiego miejsca. Tymczasem w zeszłym roku mimo ogólnego zwycięstwa lepsze noty zebrało kilkanaście zarządów, a w kategorii relacji inwestorskich spółka zajęła dopiero 41. miejsce.

 

TRZECI DUBEL: CD Projekt, którego prezesem jest Adam Kiciński (z prawej), a wiceprezesem Piotr Nielubowicz, wygrał ranking po raz drugi. To trzeci taki przypadek w historii. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spółka roku / CD Projekt znów rozbudził nadzieje