1,5 tys. centrów usług BPO (pracują dla zewnętrznych klientów), SSC (pracują dla swojej grupy), IT oraz R&D zatrudnia około 310 tys. osób, z czego ponad 70 tys. z nich ma dzieci. Zamknięcie szkół na dwa tygodnie jest jednak firmom niestraszne.
— 70 proc. firm z sektora zadeklarowało gotowość do zmiany obecnego trybu pracy na tryb zdalny. Mają gotowe systemy i procedury, które to umożliwiają. W tym tygodniu korzysta z tego już 30 proc. firm z sektora — mówi Jacek Levernes, honorowy prezes ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych.
— Firmy mocno inwestowały ostatnio w VPN, czyli wirtualne sieci prywatne, które pozwalają na bezpieczne połączenie z biurem z dowolnego miejsca, nawet nie do końca zabezpieczonego. Ponadto coraz popularniejsze jest rozwiązanie BYOD (bring your own device), czyli korzystanie z prywatnego komputera z zainstalowanymi przez pracodawcę aplikacjami zapewniającymi bezpieczeństwo — dodaje Wojciech Popławski, wiceprezes ABSL.
Firmy z sektora rozpoczęły przygotowania do obecnego kryzysu w momencie, gdy koronawirus pojawił się w Chinach.
— Przewagą naszego sektora jest to, że plany kontynuacji biznesu są standardem. Zdziwiłbym się, gdyby istniało w Polsce centrum, które nie miało takiego planu już w momencie otwarcia — dodaje wiceprezes ABSL.
50 proc. centrów w Polsce działa na skalę globalną, a 80 proc. ma przetestowane plany BCP (business continuity process), czyli proces kontynuacji biznesu) i DRP (disaster recovery proces), czyli proces wznowienia pracy na wypadek katastrofy.
— Takie działania i procedury są oparte na historycznych doświadczeniach w Indiach i innych krajach, w których występuje ryzyko — mówi Jacek Levernes.
Programy kontynuacji dzielą się na trzy poziomy. Pierwszy przewiduje przeniesienie 10-15 proc. najważniejszych zadań do najbliższego biura w danym kraju. Drugi jest stosowany, gdy problem dotyczy całego kraju i w jego ramach krytyczne zadania przenosi się do najbliższego zagranicznego biura. W trzecim to klienci lub centrale firm przejmują działalność centrum.
— Procedury przewidują, jaki procent aktywności jest realizowany. Wiadomo, że powstaną zaległości, ale nie zostanie zatrzymana działalność całej firmy — mówi Wojciech Popławski.
Firmy z sektora nowoczesnych usług odwołały podróże służbowe i spotkania, organizując telekonferencje i webinaria. Wprowadziły też ograniczenia w dostępie do biur dla osób z zewnątrz lub podróżujących w ostatnich dwóch tygodniach.
— W biurowcach, w których pracuje po kilka tysięcy osób, ograniczony jest ruch między piętrami — dodaje Wojciech Popławski.