Spadająca inflacja zwiększa oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych. Pierwsza nastąpi już w kwietniu — prognozują ekonomiści.
Marcowa inflacja wyniosła w ujęciu rocznym 3,4 proc., a od lutego ceny wzrosły o 0,1 proc. — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Dzięki żywności i paliwom
— Taki spadek inflacji jest wynikiem głównie mniejszego wzrostu cen paliw, a także niskiej dynamiki cen żywności — uważa Piotr Kalisz, analityk PKO BP.
W marcu paliwa podrożały jedynie o 0,9 proc., natomiast żywność o 0,2 proc.
— Wzrost cen żywności jest mniejszy niż przed rokiem, kiedy mieliśmy do czynienia z tzw. efektem unijnym. Spodziewam się, że w następnych miesiącach będzie podobnie — twierdzi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
— Wzrosty cen w pozostałych kategoriach są niewielkie — dodaje Jacek Wiśniewski, szef działu analiz i prognoz banku Pekao.
Po publikacji danych rynki mocno nie zareagowały (patrz str. 19).
— Dane o marcowej inflacji spowodowały, że wzmocniły się oczekiwania na obniżkę stóp procentowych NBP. Wiele wskazuje na to, że w perspektywie 2-3 miesięcy inflacja spadnie poniżej 2 proc., a w przypadku korzystnej sytuacji na rynku żywności — nawet w okolice 1 proc. Nie należy spodziewać się tu jakiegoś szoku — ocenia Marcin Mróz, główny ekonomista SocieteGenerale.
Będą nadal ciąć
Maciej Reluga przypomina, że w marcu po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy inflacja znalazła się w przedziale tolerancji NBP (bank określił cel na 1,5-3,5 proc.).
— To argument przemawiający za tym, by kontynuować politykę obniżania stóp. Żeby precyzyjnie określić ich skalę, należy jednak poczekać na dane ze sfery realnej — dodaje ekonomista BZ WBK.
Zdaniem Dariusza Filara z Rady Polityki Pieniężnej, dla kolejnych decyzji w sprawie stóp procentowych istotne będzie to, jak zachowuje się gospodarka w I kwartale, a także projekcja inflacyjna NBP, która zostanie opublikowana w maju. W wywiadzie dla agencji ISB przyznał jednak, że w tej chwili stopy należy obcinać ostrożnie, rozłożonymi w czasie 25-pkt krokami.
Tymczasem Stanisław Kluza, główny ekonomista BGŻ przewiduje, że spodziewany przez niego spadek inflacji poniżej 1 proc. w połowie roku może przyczynić się do obniżek stóp procentowych nawet o 1,5 pkt. proc. w II i III kwartale.