Przyszły rok ma być dla firmy lepszy niż obecny. Zarząd wyprowadza na prostą spółki zależne.
Soft-M, spółka zależna Comarchu, w drugiej połowie roku przestanie już mocno obciążać wyniki finansowe grupy. Przedstawiciele Comarchu zapowiedzieli, że niemiecki Soft-M może nawet wyjść na plus, w czym pomoże prowadzona restrukturyzacja.
Konrad Tarański, wiceprezes Comarchu, poinformował także, że firma prowadzi bardzo intensywna kampanię na rynkach Europy Zachodniej. Chce w ten sposób wzmocnić markę. Planuje także zmianę nazwy niemieckiej spółki na kojarzącą się z Comarchem.
W przyszłym roku grupa skupi się na poprawie wyników finansowych, by były lepsze niż w 2009 r. Konrad Tarański podkreślał, że dobrze rokuje przyszłoroczny portfel zamówień, który wynosi ponad 215 mln zł i jest o 17 proc. wyższy niż rok wcześniej. Gros zamówień stanowią usługi i oprogramowanie własne. Coraz większą część przychodów stanowią wpływy z rozwiązań dla sektora telekomunikacyjnego, a Comarch ma szanse na podpisanie kolejnych ciekawych kontraktów z operatorami w Europie Zachodniej.
Grupa nie planuje w najbliższym czasie kolejnych akwizycji.