Coraz droższa reasekuracja

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-01-05 00:00

W 2004 r. przychody ubezpieczycieli powinny wyraźnie wzrosnąć. Klienci muszą się jednak liczyć z podwyżkami cen.

Ubezpieczyciele wierzą, że nadchodzą dla nich lepsze czasy. Po ponad dwóch latach zastoju w 2004 r. przychody towarzystw powinny zacząć wyraźnie rosnąć.

— Sektor ubezpieczeniowy wychodzi z recesji. Budżety ubezpieczeniowe są coraz bardziej elastyczne. Może się to przełożyć na globalny wzrost przypisu składki – mówi Leszek Niedałtowski, prezes rady nadzorczej STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Klienci muszą jednak liczyć się ze wzrostem cen ubezpieczeń. Przyczynią się do tego spółki reasekuracyjne, które zajmują się przejmowaniem części ryzyk od towarzystw ubezpieczeniowych. Z powodu licznych ostatnio katastrof naturalnych i aktów terroryzmu reasekuratorzy wciąż podnoszą ceny usług.

— Usztywnienie polityki reasekuracyjnej skutkować będzie bardziej rygorystycznymi warunkami umów ubezpieczeniowych — twierdzi Leszek Niedałtowski.

Jego zdaniem, może to także wpłynąć na podniesienie franszyzy, czyli wzrost odpowiedzialności ubezpieczonego.

Przystąpienie Polski do UE nie przyniesie przełomu w tym sektorze. Na rynku od dawna są już najwięksi europejscy gracze. Można natomiast spodziewać się, że zagraniczni brokerzy i agenci będą częściej pojawiać się w Polsce.

Ostatnią kluczową kwestią dla rynku ubezpieczeń jest przyszłość PZU. Pod koniec 2004 r. ma zostać rozstrzygnięty arbitraż między Skarbem Państwa a Eureko i jeżeli wcześniej strony nie zdołają się porozumieć, dopiero wtedy dowiemy się, jaki los czeka największą spółkę ubezpieczeniową w Polsce.

Możesz zainteresować się również: