Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) ogłosiło nową edycję konkursu Ścieżka SMART dla konsorcjów naukowo-przemysłowych. W puli jest 350 mln zł. Wnioski o dofinansowanie będzie można składać od 9 kwietnia do 12 czerwca.
Oferta dla konsorcjów, dużych firm i MŚP
– Jednym z głównych priorytetów NCBR jest łączenie nauki i biznesu. Konkurs Ścieżka SMART zbliża te dwa światy. Wspieramy projekty, których realizacja wymaga współpracy. Takie podejście pomaga tworzyć rozwiązania o wysokiej wartości naukowej i wdrażać je na rynek. W ten sposób innowacje znajdują swoje zastosowanie w naszym życiu codziennym – mówi prof. Jerzy Małachowski, dyrektor NCBR.
W konkursie będą mogły startować konsorcja firm wraz z organizacjami badawczymi i pozarządowymi. Ich liderem powinno być przedsiębiorstwo.
NCBR prowadzi również Ścieżkę SMART dla dużych firm. Mogą one ubiegać się o dotacje w pojedynkę – od 23 marca do 22 maja. W puli jest 350 mln zł. Ponadto trwa konkurs dla MŚP ogłoszony przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Nabór z budżetem w wysokości 700 mln zł zakończy się 31 marca.
Ścieżka SMART sfinansuje innowacje dual use
Dla innowatorów chcących uzyskać dofinansowanie na prace badawczo-rozwojowe to ostatni dzwonek, by zebrać odpowiednie dokumenty i przejść przez wymagającą ścieżkę od pomysłu do dobrze przygotowanego wniosku o dofinansowanie. W tegorocznej edycji Ścieżki SMART jest sporo zmian, które mogą ułatwić wnioskodawcom zdobycie dotacji. Konkurs nie zakłada już podziału na moduły, finansuje tylko projekty obejmujące prace B+R. Nowością jest również możliwość wsparcia przedsięwzięć dotyczących rozwoju produktów dual use, czyli mających zastosowanie zarówno w branży cywilnej, jak i wojskowej.
– To istotna zmiana szczególnie dla przedsiębiorców działających na styku sektorów medycyny, bezpieczeństwa, infrastruktury i zaawansowanych materiałów – mówi Edyta Suchocka, menedżer w zespole dotacji i ulg podatkowych w doradczej firmie Crido.
Ułatwienia dla wnioskodawców
Edyta Suchocka zwraca uwagę, że sporym ułatwieniem dla wnioskodawców jest możliwość przedstawienia ekspertom modelu finansowego projektu dopiero w drugim etapie jego oceny.
– Dzięki temu mogą odpowiednio dopracować koncepcje badawcze i uzasadnienie technologiczne prac B+R. Szczegółowa analiza finansowa wymagana jest dopiero w przypadku przedsięwzięć, które przeszły wstępną ocenę merytoryczną – podkreśla Edyta Suchocka.
Istotną zmianą jest też ocena innowacyjności rezultatów prac B+R również dopiero w drugim etapie konkursu. Wnioskodawcy mają szansę obronić nowatorski poziom rozwiązania w bezpośrednim kontakcie z ekspertami.
– Szczególnie jest to ważne w przypadku ambitnych projektów technologicznych, które wymagają pogłębionego wyjaśnienia i szerszego kontekstu niż możliwy do przedstawienia na etapie składania wniosku o dofinansowanie – zaznacza Edyta Suchocka.
Jakie najczęstsze błędy popełniają wnioskodawcy? Niewłaściwie przygotowują technologiczny opis innowacji. We wniosku powinny pojawić się charakteryzujące ją parametry.
– Kluczowa jest tzw. wartość bazowa. Opisuje wskaźniki rozwiązań konkurencyjnych dostępnych obecnie na rynku. Powinny być one potwierdzone tzw. kartami katalogowymi, publikacjami naukowymi, bazami patentowymi lub badaniami. Ważna jest też tzw. wartość docelowa, czyli parametry, którymi będzie charakteryzowało się nowe rozwiązanie. Wniosek musi zawierać konkretne liczby. W przypadku rozwiązań biotechnologicznych, ich celem może być osiągnięcie efektywności enzymatycznej na poziomie 1500 jednostek na miligram lub stabilności produktu w temperaturze 70 stopni – wyjaśnia Edyta Suchocka.
Błędy w analizie rynku mogą słono kosztować wnioskodawców
Przedsiębiorcy powinni także pamiętać o kamieniach milowych, które wyznaczają kolejne etapy realizacji projektu. Muszą one dotyczyć konkretnych parametrów innowacyjności przedsięwzięcia, które mają być osiągnięte.
– Bardzo ważną częścią projektu jest także analiza rynkowa pokazująca odbiorców rozwiązania i popyt na nie. Warto, by wnioskodawca posiadał listy intencyjne od potencjalnych klientów i wstępne umowy o współpracy. Częste błędy dotyczą zbyt ogólnego opisu rynku i braku odniesienia do wiarygodnych danych. Na przykład wnioskodawca zakłada sprzedaż na poziomie 20 mln zł, a jednocześnie przedstawia listy intencyjne na łączną kwotę 2 mln zł. Taka niespójność natychmiast budzi wątpliwości ekspertów – podkreśla Sara Dusza, starsza konsultantka w zespole dotacji i ulg podatkowych w Crido.
Również planowanie budżetu projektów często spędza sen z powiek przedsiębiorcom.
– Najpierw powinni zdefiniować cel badawczy, metodykę i harmonogram prac B+R oraz niezbędne do jego realizacji zasoby, w tym zespół pracowników, podwykonawców i sprzęt, a dopiero później przełożyć to na koszty. Każdy wydatek musi być odpowiednio uzasadniony – konkluduje Sara Dusza.
