Cuda za miedzą

Bartosz Dyląg
opublikowano: 2006-10-27 00:00

Barokowa perełka — miasteczko Broumov — leży kilka kilometrów za naszą południową granicą. Otoczone fantazyjnymi skałami piaskowca kusi wędrowców i wspinaczy.

W opowieściach znajomych region broumovski jawił się jako świetne miejsce do uprawiania turystyki rowerowej i pieszej, wspinaczki skałkowej czy zwiedzania zabytków, których tam nie brakuje. Nawet jakość usług miała przewyższać komfort polskich pensjonatów, a wszystko to za rozsądną cenę. Nie pozostało nam nic innego, jak sprawdzić te informacje.

Piwo za dwa złote

Niewielką grupą dotarliśmy do granicy polsko-czeskiej w Tłumaczewie-Otovicach, w pobliżu Nowej Rudy. Stąd do Broumova pozostało tylko 10 km.

Na miejscu przekonaliśmy się, że ceny są przystępne. W pensjonatach nocleg ze śniadaniem kosztował od 350 do 450 koron od osoby (45-58 zł), a pokój o podwyższonym standardzie w wieżyczce jednego z nich — 550 koron (około 70 zł). Piwo w hotelowych barach kupowało się za niewiele ponad dwa złote.

— Kolejna przyjemna niespodzianka to specjały czeskiej kuchni. Knedliczki albo smażony żółty ser popijany piwem. Tak, tego właśnie było nam potrzeba — rozmarza się Leszek Sadkowski, turysta.

Uroki Broumovska — czyli regionu broumovskiego — doceniają i zachwalają sami Czesi. Obsługa oraz goście pensjonatów twierdzą, że w tej okolicy coś dla siebie znajdą zarówno amatorzy rowerów górskich, jak i zwolennicy wędrówek pieszych.

Rzeczywiście, z okolic Broumova dojedzie się na rowerze nawet do Polski. Zarówno po mało ruchliwych drogach, jak i po turystycznych szlakach rowerowych — tym prościej i szybciej, że oznakowane trasy łączą się tu z podobnie znaczonymi trasami polskiego pogranicza. Czeskie trasy rowerowe wyposażone są w punkty wypoczynkowe oraz tablice informacyjne, nierzadko w języku polskim.

Malownicze formacje

Szlaki turystyczne Adrspassko-Teplickich Skał oraz Ścian Broumovskich, wzniesień piętrzących się w okolicach Broumova, nadają się dla amatorów wędrówek. Wybierając się na pieszą wycieczkę po okolicy, można się za to natknąć na różnorodne formy piaskowcowe, z których słyną nie tylko Adrspassko-Teplicke Skały i spokojniejsze Ściany Broumovskie, ale też polski Park Narodowy Góry Stołowe. Wszystkie te miejsca — pod względem panoramicznym i krajobrazowym — zaliczane są do najbardziej atrakcyjnych części Sudetów. Charakterystyczne asymetryczne grzbiety Ścian Broumovskich były doskonale widoczne z punktów widokowych. Wyrastają z nich grupy piaskowcowych form skalnych, tworzących dział wodny Morza Bałtyckiego i Północnego.

Gwiazda w gospodzie

Ściany Broumovskie skrywają kilka miejsc chętnie odwiedzanych przez turystów o każdej porze roku. Do najpopularniejszych celów wycieczek należy Hvezda: kaplica barokowa z XVIII w. oraz drewniana chata z XIX w., wzniesiona w stylu szwajcarskim (obecnie restauracja Gwiazda) na grzbiecie Sten. Inne ciekawe miejsca to forma skalna Kamenna brana, szczyt Koruna i obszar Bozanovskiego Spicaka — kolejne punkty na naszym szlaku. Ściany Broumovskie dostępne są nie tylko dla pieszych, ale częściowo również dla rowerzystów — w rejonie Narodowego Rezerwatu Przyrody dość dobrze oznaczono kilka kilometrów tras rowerowych.

Po kilkugodzinnym marszu dotarliśmy do słynnej restauracji Gwiazda. To dobrze utrzymany budynek z dużym kominkiem i główną salą wewnętrzną oraz balkonami na ścianach bocznych. Niewątpliwie gwiazdą dawnego schroniska pozostaje jego gospodarz, potrafiący sam obsłużyć nawet 30 klientów jednocześnie.

Kamienna fantazja

Region kryje mnóstwo ciekawostek, m.in. największe w Czechach skalne miasto z kulminacją Cap (786 m), zajmujące 1800 ha. Wąwóz Wilczy Jar rozcina je na część północną zwaną Adrspasskie Skalne Miasto oraz południową — Teplickie Skalne Miasto. W obu piętrzy się po kilkaset skał o nazwach pochodzących z reguły od ich kształtów. Do miasta wiedzie oznaczona trasa turystyczna, którą przechodzi się indywidualnie lub z przewodnikiem.

Skalne miasto odkryło przed nami wiele fantastycznych kształtów w kamieniu — Kochanków, Starostę i Starościnę, Dzban, Bryłę Cukru, Plac Słoni. Lokalny przewodnik zachęcił nas także do przepłynięcia górnego jeziorka nad wodospadem (w Skalnym Mieście są dwa jeziora) — wsiedliśmy więc do łodzi z „gondolierem”, by następnie zjechać w dół po linie.

Alpinistyka w tym regionie ma jednak swe ograniczenia. Wspinaczki dozwolone są wyłącznie alpinistom zarejestrowanym w czeskiej lub międzynarodowej organizacji alpinistycznej.

— Wspinać się można jedynie na wyznaczonych obszarach skalnych lub pod nadzorem instruktora wspinaczki, ponieważ tereny piaskowcowe, ze względu na walory przyrodnicze, zostały uznane za narodowe rezerwaty przyrody. W niektórych częściach miast skalnych wspinaczka jest nawet całkowicie zabroniona — tłumaczył Jiri, jeden z instruktorów wspinaczkowych, poznany po drodze.

Mnisi i handel

Dowiedzieliśmy się, że Holendrzy i Niemcy kupują ziemię w regionie broumovskim. Zakładają tu pensjonaty, traktując to nie tylko jako lokatę kapitału, ale także sposób na życie. Na historię miasteczka Broumov, które nadało nazwę całej okolicy, największy wpływ wywarła 700-letnia obecność zakonu benedyktyńskiego i związany z nią rozwój przemysłu tkackiego, aktywizującego handel z głębiej położonymi częściami Czech oraz z sąsiednim Śląskiem.

Nad rynkiem dominuje barokowa kolumna Mariańska autorstwa Jana Brokoffa (1706 r.), a centrum miasteczka wpisane jest na listę zabytków chronionych jako miejska strefa zabytków. Na ostateczny wygląd mieszczańskich domów na broumovskim rynku wpłynęły style z XIX w., choć wiele budowli wzniesiono na średniowiecznych fundamentach. Na parterach niektórych domostw zachowały się sklepienia i kamienne portale. Charakterystyczną cechą architektury miejskiej — ale także wiejskiej — pozostają ławki wmurowane we frontowe ściany domów.

Pierwotnie centrum Broumova otaczały mury z dwiema bramami głównymi i dwoma mniejszymi, tzw. furtami. Pozostały po nich wciąż wykorzystywane schody, które wyrównały różnice wysokościowe między obwarowanym miastem a okolicą. Również resztki właściwych murów zachowały się do dziś — zobaczy się je w obwodzie starego miasta.

Z lotu ptaka

Panoramę miasteczka można też podziwiać z wysoka, bo broumovski aeroklub organizuje przeloty widokowe w każdą sobotę i niedzielę między kwietniem a październikiem (po wcześniejszym uzgodnieniu także w inny dzień tygodnia). Szczególnych doznań dostarcza jednak lot nad malowniczym skalnym miastem. Wrażenia zostają w pamięci na długo. Po uzgodnieniu z aeroklubem można także zaplanować sobie indywidualną trasę. Przelot trwa co najmniej 15 minut, kosztuje jakieś 72 złote. Ale to nie wszystkie atrakcje, na jakie mogliśmy liczyć na polsko-czeskim pograniczu w pobliżu Nowej Rudy, Wałbrzycha i Broumova. Odwiedziliśmy Broumovsko latem, więc podczas upałów polecano nam, dla ochłody, także kąpieliska w Mezimestí czy w Teplicach nad Metují.

Jesienią Broumovsko wygląda jeszcze piękniej. Wiadomo — góry w złoto-czerwonej szacie to widok niemający sobie równych. Co ważne, poza sezonem bawi tam nieco mniej turystów, a ceny — zdecydowanie spadają. Warto rozważyć ten region, wybierając trasy jesiennych, weekendowych wypadów.

Możesz zainteresować się również: