Cyfra+ potrzebuje jeszcze 80-90 tys. abonentów, by zadowolić właścicieli i zacząć zarabiać na siebie. Według nieoficjalnych informacji, ma na to czas do końca roku.
Platforma Cyfra+ zacznie na siebie zarabiać najwcześniej po przekroczeniu liczby 700 tys. abonentów — tak twierdzi Jakub Brzęczkowski, dyrektor zarządzający Nową Cyfrą+. Do tej pory kanały cyfrowe deklarowały, że do uzyskania rentowności potrzebują 500 tys. abonentów. Różnica — jak tłumaczy Jakub Brzęczkowski — spowodowana jest wysokimi kosztami fuzji Cyfry+ i Wizji TV.
Według nieoficjalnych informacji, kilka miesięcy temu Jean-Marie Messier, dyrektor zarządzający przynoszącej straty grupy Vivendi Universal, wyznaczył wszystkim nierentownym działom koncernu termin osiągnięcia rentowności. Dla Cyfry+ mija on w końcu tego roku. Do tego czasu platforma musi przekroczyć 700 tys. odbiorców. Obecnie z dekoderów Cyfry+ korzysta 610-620 tys. abonentów.
— Jean-Marie Messier wyznaczył spółkom koncernu pewne cele. Jednak o progu 700 tys. nie było mowy — zapewnia Jakub Brzęczkowski.
W osiągnięciu wymaganej liczby dekoderów pomogłoby Nowej Cyfrze+ połączenie z platformą Zygmunta Solorza. Już teraz wiadomo, że Nowa Cyfra+ zamierza podjąć z Polsatem Cyfrowym współpracę w zakresie rozwiązań technicznych.
— Dziś o połączeniu z platformą cyfrową Polsatu nie ma mowy. Platforma Polsatu jest skierowana do innej grupy odbiorców. Są jednak pewne pola współpracy — twierdzi Jakub Brzęczkowski.
Jednak to platforma Polsatu w tym półroczu ma duże szanse na zwiększenie widowni. Magnesem będą mistrzostwa świata w piłce nożnej w Korei i Japonii.
Spółka szykuje się do przemodelowania oferty programowej. Na antenę platformy najpóźniej we wrześniu powrócą dwa programy: Seasons i Animal Planet. Co więcej — Cyfra zamierza przeprowadzić wśród abonentów drugą ankietę w sprawie ich preferencji. Pierwsza, zorganizowana pod koniec 2001 r., miała być podstawą do oceny atrakcyjności programów. Przedstawiciele platformy twierdzą, że rzeczywiście tak było, chociaż na platformę trafiły mało znane propozycje jak CLUB czy Avante, a poza platformą znalazły się m.in. Viva Polska i Cartoon Network. Viva Polska zdecydowała się więc na odkodowanie sygnału i udostępnienie go widzom bezpłatnie. Cartoon Network skierował pozew sądowy przeciwko platformie. Ta zaś umieściła w pakiecie kanał dla dzieci Minimax (należący do Canal+ Multithematique), który według danych AGB Polska miał niższą oglądalność.
— Cartoon Network nie jest konkurencją dla Minimaxa, bo jest skierowany do innej grupy wiekowej. Nie wykluczam, że kanał ten znajdzie się w naszej ofercie — mówi Jakub Brzęczkowski.