Czapka dla PKE, a operator w PSE

Agnieszka Berger
opublikowano: 2004-01-07 00:00

Ministerstwo skarbu przymierza się do zmiany rządowego programu dotyczącego energetyki. Do poprawki są zapisy o PKE i PSE.

W tym tygodniu, jak zapowiada Tadeusz Soroka, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę, kierownictwo resortu ma rozmawiać o zmianach w programie polityki właścicielskiej wobec sektora elektroenergetycznego. Poprawienia wymagają niektóre zapisy rządowego dokumentu, które się zdezaktualizowały (nie powiodła się np. w 2003 r. prywatyzacja Elektrowni Kozienice, Dolna Odra i Ostrołęka), jednak — według Tadeusza Soroki — korekty mają dotyczyć przede wszystkim dwóch dużych spółek — Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) i Południowego Koncernu Energetycznego (PKE).

Czapka dla koncernu

W przypadku PKE Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) podtrzymuje zamiar przeprowadzenia jeszcze w tym roku publicznej oferty sprzedaży akcji. Nie ma wątpliwości, że rok planowanego debiutu giełdowego to nie najszczęśliwszy termin poszerzania koncernu. A taki zamiar właściciela zapisano w rządowym programie. Docelowe moce wytwórcze PKE miały sięgnąć 7 tys. MW. Do koncernu miały być dołączone niektóre nie sprywatyzowane elektrociepłownie i Elektrownia Stalowa Wola, a być może również inne nie sprzedane elektrownie (chociażby El Kozienice).

— Przeprowadzenie tych operacji wymaga wiele czasu, zwłaszcza że PKE nie należy w 100 proc. do Skarbu Państwa (część akcji mają pracownicy — przyp. red.), co utrudnia choćby procedurę zwoływania zgromadzenia akcjonariuszy — mówi Tadeusz Soroka.

Dlatego MSP rozważa utworzenie „czapki” dla PKE, do której — zamiast do PKE — zostałyby włączone inne aktywa.

— Chcielibyśmy tak zrobić, ale to tylko plan — podkreśla minister.

Janowi Kurpowi, prezesowi PKE, podoba się to rozwiązanie.

— Utworzenie takiej struktury jest zbieżne z naszą filozofią budowy grupy paliwowo-energetycznej — mówi Jan Kurp.

Szef koncernu liczy, że do nowego podmiotu zostaną włączone nie tylko aktywa produkcyjne, ale też kopalnie i dystrybutorzy energii. Resort skarbu na razie o tym nie wspomina, a Tadeusz Soroka zapewnia, że po korektach w programie nie pojawią się zapisy o administracyjnej konsolidacji pionowej.

— Jeśli miałaby nastąpić taka konsolidacja, to na zasadach biznesowych — dodaje minister.

Operator zostanie w grupie

Druga spółka, którą mają objąć rozważane przez MSP poprawki w rządowym dokumencie, to PSE. Aktualny program polityki właścicielskiej, zgodnie z zapisami innego rządowego dokumentu — założeń polityki energetycznej państwa do 2020 r., mówi o przekształceniu PSE w niezależnego operatora systemu przesyłowego poprzez pozbawienie spółki niesieciowych aktywów, czyli telekomunikacji oraz produkcji i obrotu energią.

— Nowa strategia PSE przewiduje pozostawienie w grupie aktywów energetycznych. Operator systemu przesyłowego miałby funkcjonować jako odrębny podmiot, ale w ramach grupy. To wymaga zmiany w programie rządu, choć nie trzeba jej przeprowadzać natychmiast — uważa Tadeusz Soroka.

Stanisław Dobrzański, prezes PSE, jest zadowolony z takiego rozwiązania.

— W związku z akcesją Polski do UE jesteśmy zobowiązani do wydzielenia operatora systemu przesyłowego do 1 lipca. Prawdopodobnie do tego czasu nie zostaną jeszcze rozwiązane kontrakty długoterminowe. Poza tym PSE mają 2 mld zł zadłużenia. Nie można pozostawić spółki z takim obciążeniem, pozbawiając ją wszystkich innych aktywów — uważa Stanisław Dobrzański.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: