Ceny ropy naftowej w ostatnich dniach poddają się coraz mniejszym wahaniom. Mimo że lekko zniżkują, to nadal znajdują się na dość wysokim poziomie.
Wczorajszej, kolejnej kosmetycznej korekcie cen tego surowca sprzyjało zmniejszenie obaw związanych z huraganem w Zatoce Meksykańskiej, który mógłby spowodować szkody w części amerykańskich rafinerii. Spadkową tendencję umocnił także wygasający dzisiaj termin kontraktów sierpniowych. Efektem splotu tych dwóch czynników był spadek cen baryłki ropy Brent do poziomu 28,85 USD.
Zdaniem niektórych analityków, obserwowany trend może w konsekwencji doprowadzić do spadku cen do poziomu 28 USD/b. Wiele jednak będzie zależało od reakcji rynku na dzisiejszą publikację danych o wielkości zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. Obszar kanału, w jakim kształtują się obecne kwotowania, sugeruje, że w przypadku niekorzystnych danych cena baryłki ropy może wzrosnąć nawet do poziomu 29,60 USD.