Drugi producent samochodów luksusowych na świecie zakończył czwarty kwartał niespodziewaną stratą, której nie wyjaśnił. Poinformował też, że w tym roku nie wypłaci dywidendy. W rezultacie notowania koncernu zniżkowały najmocniej od 11 miesięcy (-9,4 proc.).
Strata sięgnęła 352 mln EUR. Tymczasem analitycy spodziewali się 254,6 mln EUR na plusie. Sprzedaż spadła o 11 proc., do 21,3 mld EUR. Analitycy oczekiwali 20,8 mld EUR.
— Sprzedaż Mercedesa klasy E nie idzie tak dobrze, jak spółka prognozowała. Wzrosła też konkurencja ze strony BMW — tłumaczy stratę Stephen Pope, strateg w Cantor Fitzgerald.