Dane o handlu budują napięcie

Nienajlepszy początek roku w wykonaniu eksportu odchodzi powoli w niepamięć. Przykrywają go niezłe statystyki za drugi kwartał.

W czerwcu eksport urósł o 9 proc., do 18,1 mld EUR, import zwiększył się o 10,2 proc., do 18,5 mld EUR, natomiast saldo w handlu towarami wyniosło 413 mln EUR na minusie — wynika z najnowszych danych NBP.

Eksport wygląda lepiej niż po pierwszym kwartale, a zdaniem Piotra Bartkiewicza, ekonomisty mBanku, nienajgorsze są także perspektywy.

— Wartość nominalna eksportu towarów w czerwcu po odsezonowaniu wyznacza kolejny historyczny rekord. Co ważne, lepsze dane płyną zza granicy. Wygląda na to, że produkcja przemysłowa w Niemczech przyspieszyła w drugim kwartale względem pierwszego, podobnie zresztą, jak u nas. Nie mówimy co prawda o nowych zamówieniach, ale można dostrzec sygnały sugerujące pozytywny szok w przemyśle, a tym samym odblokowanie kanałów dystrybucji w Europie — mówi Piotr Bartkiewicz.

Było, minęło…

Do marca polscy eksporterzy notowali słabe wyniki. Trzymiesięczna średnia krocząca zeszła wówczas do poziomu najniższego od końca 2016 r., głównie za sprawą statystyk z marca, gdy eksport spadł o blisko 2 proc. r/r, a więc najmocniej od lipca 2016 r. Saldo obrotów towarowych w marcu wyniosło 205 mln EUR pod kreską, a po dołożeniu wyniku za styczeń i luty znalazło się niżej o kolejne 684 mln EUR. Po pierwszym kwartale byliśmy więc w okolicach minus 890 mln EUR.

Kwietniowe statystyki przerwały złą passę. Mimo że eksport rósł wolniej niż import (ok. 9 proc. vs 11 proc. r/r), miesięczne saldo było dodatnie i wyniosło 176 mln EUR. Ekonomiści podkreślali wtedy jednak, że jeden miesiąc to za mało, aby mówić, że wychodzimy na prostą, a nie pozwalały im na to w szczególności stosunkowo słabe dane napływające z gospodarek strefy euro. Jednak w maju saldo zanotowało kolejnego plusa — wyniosło blisko 120 mln EUR, choć dynamika była mało widowiskowa (eksport wzrósł o 2,7 proc. r/r, a import o 1,5 proc.). Czerwiec potwierdził pozytywny trend.

…ale w danych zostanie

Czerwcowe dane bilansu płatniczego NBP pozwalają także powiedzieć co nieco na temat wkładu salda obrotów z zagranicą do PKB w drugim kwartale. W pierwszym, gdy w obrotach towarowych byliśmy pod

kreską, saldo obrotów z zagranicą podskubało z odczytu PKB aż 1,2 pkt proc. W drugim kwartale bilans obrotów towarowych jest 120 mln EUR pod kreską. To oczywiście za mało, aby wyliczyć wkład salda obrotów z zagranicą do PKB (chociażby dlatego, że w ramach tej kategorii GUS uwzględnia także saldo usług, a także przez zmiany cen). Ekspert mBanku podpowiada jednak, że w drugim kwartale wkład eksportu netto do PKB będzie prawdopodobnie ujemny, choć mniej niż w pierwszym.

O tempie wzrostu gospodarki w drugim kwartale GUS poinformuje we wtorek 14 sierpnia, o strukturze — w piątek 31 sierpnia. Mediana ekspertów ankietowanych przez Bloomberga sugeruje, aby nastawiać się na wzrost o 5,0 proc. r/r. W drugim kwartale nasz PKB wzrósł o 5,2 proc. r/r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Dane o handlu budują napięcie